Choć to ogólnie świetny program, niestety najnowszy odcinek That Metal Show z Larsem w roli gościa (wraz z frontmanem Machine Head) nie przyniósł większych rewelacji. Brak póki co wideo, ale znamy przebieg wydarzeń. Lars generalnie mówił o faktach wielokrotnie już powtarzanych:
[update: wideo z połowy odcinka do obejrzenia poniżej; poruszone kwestie wewnątrz newsa]
httpvh://www.youtube.com/watch?v=xr8i4WbwYo0
– Robb Flynn wspomina jak pili z Larsem po koncercie na Wembley – do rana, po czym nawalony wsiadał do taxi. Lars zdradza, że gdy Robb się nachleje, zaczyna mu odwalać i gryzie ludzi w głowę :] Pograją znów razem w Europie w tym roku.
– Przy okazji przepytywania gospodarza Lars wraca do historii o roli jazzu w swoim życiu (jego ojcem chrzestnym jest słynny jazzman). Robi też sobie jaja z Eddiego Trunka, gdy próbuje odpowiedzieć na pytanie o Deep Purple, którego katalog nie jest mu mocno znany (a to jedna z ulubionych kapel Larsa).
– Lars opowiada o ostatnich spotkaniach z Jimmim Pagem na Hall of Fame (co mu „’rozjebało mózg”, gdy wszedł na scenę i czekał, aż Lars zacznie kawałek) i wspomnianym wcześniej koncercie w Londynie (w odp. na pytanie czytelniczki, czy wiadomo, co ten porabia). Jeden z gospodarzy dodaje, że muzycznie nie robi chyba nic aktualnie, więc drugi – ku uciesze wszystkich – dedukuje, że Jimmy Page po prostu jeździ za Metalliką.
– Pada pytanie, co lepsze: Mercyful Fate, czy King Diamond? Każdy wybiera swoje i argumentuje. Mike Portnoy – mimo koszulki MF – obstawia King Diamond z uwagi na wyższych lotów grę. Lars obstawia Mercyful Fate. Przywołuje, że dopiero co z nimi grali, że nagrali ich medley na Garage, Inc. (a więc wpływowa dla nich kapela), a niektóre sesje nagraniowe „Ride The Lightning” odbyły się w studio Mercyful Fate, aczkolwiek dodaje że to trudny wybór, tak jak gdyby porównywać Deep Purple i Rainbow, aczkolwiek – jak mówi – „trzeba wrócić tam, gdzie to się zaczęło”. Potem dodaje żartobliwie, że Mercyful Fate było w pełni duńskie, a w King Diamond było paru Szwedów, więc nie może.
—————————————-
Z wywiadu z Larsem (brak wideo):
– W kwestii wątpliwego sukcesu Lulu: „Byłem zaskoczony, że jest tak niewiele otwartych umysłów, ale to nie był festiwal popularności i nie było to dla każdego.” Dodał starą śpiewkę, że tego typu kreatywna wolność trzyma Metallikę jako całość przy życiu i żę Lou ciężko zniósł krytykę.
– Festiwal Orion Music + More zainspirowany jest ich doświadczeniem podczas grania na Bonnaroo i in. europejskich festiwalach, gdzie fani rozbijają namioty i wystawieni są na różne pozamuzyczne atrakcje. Nosili się z koncepcją własnej imprezy od lat, lecz „to nie jest super łatwa sprawa”.
– Żartował, że granie „Escape” w końcu dopadło Jamesa Hetfielda, który unikał tego od 25 lat, lecz w zw. z wykonywaniem Ride The Lightinng w całości na ich festiwalu, będzie musiał. On sam z kolei nienawidzi „Don’t Tread On Me”. Raz ćwicząc to samowolnie zapytał siebie, „Co my sobie wtedy myśleliśmy?”
– Film 3D skupiony będzie wokół koncertowania i należy spodziewać się go w 2013r.
Prowadzący również podzielili się tym, jak miło się z Larsem piło i gadało po poprzednim spotkaniu i choć drinki były droższe, a Saxon leciał z larsowego iPoda, atmosfera rozmowy była taka sama jak za starych dobrych czasów. Niestety nie padły pytania o nowy album.
