Jak być dobrym, lokalnym patriotą? Na to pytanie najlepiej odpowie nam Pearl Jam, który zyski ze swoich dwóch koncertów w rodzinnym Seattle przeznaczył na pomoc bezdomnym.
Legenda grunge’u w ramach swojej trasy, Home and Away, zahaczyła w ten weekend o swój dom. Eddie Vedder i spółka zagrali na stadionie lokalnej drużyny baseballowej, Seattle Mariners. Występ grupy od początku zapowiadany był jako „zjednoczenie społeczności, by pomóc w walce z bezdomnością w mieście”.
Dwa występy zespołu przyniosły zyski w wysokości 11 milionów dolarów. Jednym z wielu beneficjentów pomocy finansowej ze strony Pearl Jamu jest Mary’s Place, ośrodek pomocy dla kobiet, dzieci i całych rodzin. Dyrektor placówki, Marty Hartman, powiedział:
Takie domowe koncerty mogą dosłownie dać dom innym. Wielu znajdzie teraz bezpieczne miejsce dla siebie, z dala od aut, namiotów czy chodników. Do tej pory byliśmy w budynkach przeznaczonych do rozbiórki. Teraz mogliśmy pierwszy raz kupić dom, w którym będziemy nieść pomoc.
Ponadto 80 restauracji w stolicy grunge’u otrzyma dotacje z funduszy, jakie udało się zebrać podczas koncertów.
Zespół oprócz pomocy bezdomnym, podczas występów uczcił pamięć jednego z najważniejszych mieszkańców Seattle, a zarazem ich przyjaciela, Chrisa Cornella, wykonując utwór 'Missing’
