Korn w tym roku nie był zbyt aktywny. A wiecie czemu? Bo przygotowywał się do nagrywania nowego albumu. Teraz muzycy legendy nu metalu weszli do studia.
O rozpoczęciu prac nad następcą „The Serenity of Suffering” (2016), poinformował Ray Luzier, perkusista grupy, na swoich profilach społecznościowych. Informacje Luziera potwierdził gitarzysta, James „Munky” Shaffer. Z zamieszczonych hashtagów, możemy wywnioskować, iż za produkcję trzynastego krążka kapeli odpowiadać będzie Nick Raskulinecz, z którym Korn współpracował przy tworzeniu ostatniego albumu.

Korn zapowiedział powrót na scenę we wrześniu. Trasa będzie jednak bardzo krótka, bo zagrają raptem 3 koncerty, dla uczczenie 20-lecia albumu „Follow the Leader”. Jonathan Davies i spółka zagrają w San Francisco, Los Angeles i Las Vegas.
