Niektórzy z naszych czytelników inspirowani muzyką Metalliki i nie tylko przekuwają płynącą z niej inspirację na różne dzieła zależnie od talentu. Przedstawialiśmy Wam już rysunki, fotografie, na facebooku i w serwisie regularnie promujemy Wasze covery i własne kompozycje, ale tego jeszcze nie było. Daniel Lizoń popełnił bowiem coś nietypowego jak na rock’n’rollowca – wydał tomik poezji, pt. „Ciężki Rock”. Wewnątrz sam opowie o tym, jak do tego doszło, 'wydrukujemy’ kilka jego wierszy, z czego jeden powinien być Wam szczególnie znajomy. Daniel wyszedł również na scenę z IRĄ, kiedy to stanął za mikrofonem i wraz z Arturem Gadowskim wykonał „Nadzieję” – wideo również w środku.

IRA feat. Daniel Lizoń @ Chrzanowo, 2008 – „Nadzieja”
httpvh://www.youtube.com/watch?v=Yv9AHIwTtCg
Hej!
Tu Daniel! Już na wstępie muszę wytłumaczyć, skąd poezja w tym serwisie… Otóż, przyczyna jest chyba oczywista, więc nie tłumaczę się 😉 Jednak muszę przyznać bez wstydu, że moja twórczość ma zalążek w „czterech jeźdźcach z Bay Area”, bo jako dzieciaka pod koniec podstawówki już interesowało mnie, o czym do cholery ci goście śpiewają. Wsłuchiwałem się więc w utwory, których nie rozumiałem w zasadzie po angielsku (na wsi uczono wtedy jeszcze rosyjskiego), więc wytężałem uszy, wertowałem słowniki, no a potem też się darłem (co w bloku by nie przeszło).
W podobnym czasie zainteresowałem się poezją Jerzego Harasymowicza (bo tak ładnie opisywał góry) i nastały próby samoistnego klecenia słów. Najczęściej pod rockowe melodie. Jednak, jako człowiek otwarty na różne możliwości, poszerzyłem swe zainteresowania o inne kapele, inną muzykę, inną poezję. Lecz w sobie możliwy sposób, odkąd zacząłem wydawać, w każdym tomiku, w jakiejś formie, pojawia się Metallica.
Przygotowując tom „Ciężki Rock” (podzielony de facto na części: otwarcie bram, support i gwiazdę zmierzchu), który ukazał się dzięki sfinansowaniu go przez firmy FAKRO, WIŚNIOWSKI, GARDBIS, myśląc o odrobinie „inności” względem tego, co się rozumie jako poezję dzisiaj, pomyślałem, by odezwać się do tegoż zacnego serwisu, który odwiedzam niemal codziennie. Chłopaki, pewnie zdziwieni, zgodzili się mnie tu zamieścić, sugerując, bym sam coś naskrobał o sobie.
Zatem tak: piszę o wszystkim, stojąc po stronie człowieka, a nie wilka. Stawiam też pytania. Mam głos, więc go zabieram. Poruszam erotyczne tabu, kwestie religijne, polityczno-społeczne, dając czytelnikowi odetchnąć pośród opisów moich karpackich stron. Czasem wynurzam się, poruszam wątki prywatne, rodzinne. Wierzę, że w sztuce ludzie doceniają pierwiastki szczerości.
Resztę niech powiedzą wiersze:
akt tatrzański
o czym myślisz kiedy się ze mną kochasz
myślę o kwietniowej polanie chochołowskiej
fioletowej od krokusów najsubtelniejszych kwiatów
myślę o tym że muska cię powiew moich ust
spragnionych jednookich piersiątek myślę o tym
że w kroku rozkwita słoneczny szafran i dzielę
go z kocią źrenicą twojego jabłka
myślę o tym że patrzą na nas bezwstydnych
grześ rakoń wołowiec i kominiarski wierch
bystra i starorobociański i bobrowiec
myślę o tym a o czym ty myślisz
myślę czy wreszcie dobrze mnie zerżniesz
radio
radio to mieszkaniec kuchni. w czasie burzy strasznie śnieży i gwiazdy rozbijają się o megaherze. czasami zmartwychwstaje w nim freddie z pierwszej planety, lecz częściej słychać agonię muzyki. kiedy już ręka domownika ureguluje strumień dźwięku, wtedy można ugotować dobry rosół, który trzykrotnie będzie kipiał.
strach
strach to nie są duchy
to nie szelest kroków w ciemności
ani to że drzewo przekwita
w trumnę
strach to dwie frazy
powszednie jak chleb
będą zwolnienia
będą podwyżki
mara
przychodzi
postać bez twarzy
i oznajmia
jestem twoim żoną
idę do pisuaru
a z rozporka
sterczy probówka
na dobranoc
odtwarzam bajkę
jakiejś zabawce
która po latach
wstrzykuje śmierć
bo nie dałem na jeansy
nie jestem polakiem
nie jestem obywatelem tego kraju
wskazują na to sondaże bo gdzieś w tych
procentach powinienem być a nikt
nie pyta mnie o zdanie
nie jestem prawdziwym polakiem
spis powszechny olałem jesienią na kartce
zakreśliłem wszystkich bo wszyscy
warci są skreślenia
nie wyjechałem za granicę na dłużej
mówię w języku ojczystym ale to za mało
niedługo polakiem zostanie każdy kto zaliczy
polkę lub wejdzie na rynek z kiczem
niech rodzimi wytwórcy płacą haracze
za możliwość sprzedawania wyrobów
niech zarabia na mnie chińczyk bo jestem
polakiem nieprawdziwym
nawet gdybym podawał się za prawdziwego
armia jest zbyt słaba by i mnie obronić
jej obiekty chronią firmy ochroniarskie
a prezydent tyje
ikona
może trzeba go podać w przystępnej formie
niech nastolatki wieszają wizerunek
na ścianach nie na szyjach
może zremasterować naukę
i sprawić by znów bardziej
legendarny był niż morrison cobain
no bo też umarł młodo
zmiksować na przykład
osiem błogosławieństw
i puszczać w dyskotekach
sproszkować słowo boże niech
owce wciągają jego ścieżki
krew nalewać do kufli
zbawienie do kielonków
przypominać skandal obyczajowy
kiedy to ocalił rzekomą dziwkę
nie róbmy rewolucji
po prostu niech będzie gwiazdą pop
I moja skromna interpretacja „Nothing Else Matters”, którą chciałem zamieścić w charakterze coveru, ale ZAiKS by się przyczepił…
nic poza tym
(sł. J. Hetfield, tłum. D. Lizoń)
bliziutko nieważne jak bardzo
nie można być bardziej serdecznym
wiecznie wierząc w to kim jesteśmy
i nic poza tym
nigdy nie byłem szczery aż tak
to nasze życie i żyjmy po swojemu
tych wszystkich słów nie mówię ot tak
i nic poza tym
oparcia szukam a znajduję w was
każdego dnia dla nas coś nowego
otwarty umysł na inne widoki
i nic poza tym
nigdy nie zważałem co robią
nigdy nie zważałem co wiedzą
ale wiem
nigdy nie zważałem co mówią
nigdy nie zważałem w co grają
nigdy nie zważałem co robią
nigdy nie zważałem co wiedzą
a ja wiem yeah
bliziutko nieważne jak bardzo
nie można dać z serca dużo więcej
na zawsze wierzmy w to kim jesteśmy
no nic więcej się nie liczy
P.S.
Gdyby ktoś chciał, to książkę można nabyć na stronie wydawcy – Podkarpacki Instytut Książki i Marketingu z Rzeszowa http://www.instytutksiazki.rzeszow.pl/, w sieci Matras i – póki co – w rzeszowskich księgarniach. Ale chyba najlepiej googlać w necie.
3majcie się!
Daniel Lizoń
