Wczoraj informowaliśmy Was o rozterkach Billa Warda, perkusisty Black Sabbath ze słynnego, pierwszego składu. Przypomnijmy: muzyk poinformował w liście, iż prawdopodobnie zrezygnuje ze współpracy przy wspólnym albumie i trasie koncertowej, a jako powód podał niekorzystny i „pozbawiający go godności” kontrakt, który mu zaproponowano. Odejście Billa jest najwyraźniej przesądzone, gdyż na profilu zespołu na Facebooku pojawiła się taka oto informacja:
Przykro nam było dowiedzieć się wczoraj za pośrednictwem Facebooka, iż Bill publicznie zrezygnował z obecnych planów Black Sabbath… nie mamy wyboru i kontynuujemy nagrania bez niego, choć drzwi są cały czas otwarte… Wciąż przebywamy w UK z Tonym. Piszemy i nagrywamy nową płytę i tak dalej… Do zobaczenia na Download!!!
– Tony, Ozzy i Geezer
Mimo zjednoczenia, kontakt między muzykami musi być słaby, skoro o takich sprawach informują się publicznie. Najwyraźniej jednak i tu doszło do niedoinformowania, gdyż we wspomnianym oświadczeniu Bill nie zrezygnował ze współpracy, a jedynie wspomniał o takiej możliwości w przypadku, gdyby ponownie zaproponowano mu niekorzystną umowę. Czekamy na dalsze wyjaśnienia.