Jeśli nie masz konta na Facebook’u to nie żyjesz. To powiedzenie sprawdza się w kontekście zespołów muzycznych, które zmuszone są do promocji w mediach społecznościowych. Na ten temat w rozmowie z Team Rock wypowiedział się frontman Clutch – Neil Fallon.
Clutch jest na wyjątkowej pozycji. Gdy zaczynaliśmy to prowadziliśmy tradycyjny model oparty na współpracy z wytwórniami, rozwojem i cyklem twórczym. Takie działania pasują do biznesu z lat 60. Później, kiedy zdobyliśmy już grupę fanów, zaczęliśmy sami wydawać nasz materiał.
Nie zazdroszczę żadnemu zespołowi, który chce teraz wypłynąć i musi rywalizować z setkami tysięcy kapel, których muzykę otrzymujesz na swoim telefonie, laptopie i czymkolwiek chcesz. To kłopot bogactwa. Moim zdaniem to żałosne, że obecnie zespoły muszą prowadzić głupie portale społecznościowe, aby być rozpoznawalnym. Powinno chodzić wyłącznie o muzykę, jednak to cholernie trudne, aby być usłyszanym w takim natłoku.
Może łatwo nam teraz powiedzieć „Załóżcie swoją własną wytwórnię.” Jednak jeśli jakikolwiek zespół jest na pozycji, która pozwala mu dostarczyć muzykę do fanów bez pośredników, to naprawdę powinni to zrobić. Długofalowo przynosi to dobre efekty, zwłaszcza finansowe.
