Zenek Kupatasa pracowitym muzykiem jest. Chwilę temu ogłaszaliśmy premierę płyty solowej Zenka „Trudno!” i zaznaczaliśmy w kalendarzu daty jego koncertów, a już przyszedł czas na kolejne newsy z obozu lidera Kabanosa. Co dzieje się na Przystanku Woodstock próbowaliśmy opowiedzieć Wam w naszym felietonie, za którego ciepłe przyjęcie serdecznie dziękujemy. Jednak poza tamtymi hecami, stała się w tym roku jeszcze jedna. Zenek postanowił stworzyć z woodstockowiczami klip do utworu „Zdrowo jebnięty”. Czy istnieje lepsze miejsce na ekranizację słów do tego utworu? – Nie znamy. Oglądajcie uważnie, może się załapaliście, a załapał się nawet jeden znany youtuber…
W pewnym momencie dołączył do nas nawet całkiem przypadkowo Człowiek Warga. Zgodził się potańczyć z nami i wystąpić w klipie. – mówi Zenek.
Jednak celem klipu zrealizowanego przez ekipę z Cophus nie było angażowanie innych muzyków czy celebrytów, a przypadkowych ludzi napotkanych na Najpiękniejszym Festiwalu Świata. Pomysł był prosty, ale jakże trafiony.
Klip kręciliśmy w dużej mierze na zasadzie „włączmy kamerę i zobaczymy co się będzie działo”. Występują tam przypadkowe osoby, które napotykaliśmy w trakcie kręcenia. Zatrzymywały się, przybijały ze mną piątkę. Jeden byk stwierdził, że mnie weźmie na barana. A potem, że się przebiegnie ze mną na plecach. Masa pozytywnej energii. – opowiada wokalista.
Dużą część klipu stanowią tańce i hulanki w słynnym na całą Polskę woodstockowym błocie, po co dorosły chłop robi takie rzeczy, zapytacie…
Bardzo miło wspominam taplanie się w błocie. To jak na chwilę powrócić do beztroskiego dzieciństwa. Frajda z prostej rzeczy. Po tej kąpieli autentycznie czułem się jak nowo narodzony. Zresztą dorwał mnie tam Woodstockowi Jezus i pobłogosławił (śmiech).
Przypominamy również, że Zenek wraz z zespołem Kabanos stworzył jeden z woodstockowych hymnów „Mamo, jest mi tu dobrze!” oraz w 2013 roku został laureatem Złotego Bączka za występ na Małej Scenie Przystanku Woodstock, dlatego słowa podsumowania festiwalu w ustach Zenka nie dziwią nas ani trochę:
Przystanek Woodstock jest dla mnie wyjątkowym miejscem. Spotykam tam najwięcej bratnich dusz, ludzi, z którymi się utożsamiam, którzy potrafią wyluzować się i otworzyć na drugiego człowieka.
