W oczekiwaniu na (trochę przewidywalne) 'tajemnicze’ ogłoszenie ze strony Black Sabbathu dowiadujemy się z wywiadu dla Billboard, że Ozzy, Geezer, Bill i Tommy spotkali się w domu Ozziego w Kaliforni wcześniej w tym roku, żeby pograć „trochę dla zabawy i sprawdzić, czy nadal możemy razem grać. To było dobre, ale było tylko i wyłącznie w stylu 'Spróbujmy i zobaczmy, co się stanie'”. Dodał, że zawsze ze sobą rozmawiali i rozmawiają, jak gdyby nigdy nic, nawet jeśli jest akurat pomiędzy nimi jakiś proces sądowy.
