W wywiadzie dla Rolling Stone Butch Vig, producent legendarnej 'Nevermind’, opowiada:
„Balansowałem perkusję i gitary, a Kurt wpada i mówi, 'Wyłącz całkiem wysokie tony. Chcę brzmieć bardziej jak Black Sabbath.’ To było trochę jak wrzód na dupie.
Kurt był czarujący i dowcipny, ale miał te swoje wahania nastrojów. Raz był totalnie zaangażowany, a potem nagle światło gasło i siedział w rogu kompletnie pogrążony w sobie. Nie wiedziałem naprawdę jak sobie z tym radzić.”
W innym miejscu dodaje, jak do studia Cobain, Novoselic i Channing zajechali z Seattle, z którego jechali 1900 mil bez przerwy:
„Wozili się w vanie i prawdopodobnie nie brali kąpieli ani prysznica przez trzy lub cztery dni.”
