Jak się okazuje, grający Heshera Joseph Gordon-Levitt w swej buntowniczej roli naśladował Burtona i był miło zaskocozny, gdy – kolejna niespodzianka – Metallica rozpoznała w nim owe podobieństwo i w zw. z tym rzekomo zgodziła się od razu na użyczenie swej muzyki do niezależnej produkcji.
Levitt:
„Załapali ten film. To był prawdziwy zaszczyt, a zaczerpnąłem wiele inspiracji dla tej postaci w oparciu o niektóre ich wczesne albumy, tego gościa zwanego Cliffem Butronem, który grał na Master of Puppets i Ride The Lightning. I kiedy zespół to zobaczył, powiedzieli jakby, 'Wiesz co, on nam przypomina Cliffa,’ a nawet im nie powiedzieliśmy, że do tego zmierzaliśmy. I pozwolili nam użyć swoich kawałków i to mnie w sumie wzruszyło, ponieważ dostastałem machając głową do Metalliki.”

Wcześniejsze, szczegółowe info o filmie i trailery tutaj.