Już 6 czerwca ukaże się nowy, długo wyczekiwany studyjny album Morbid Angel. Krążek będzie nosił tytuł „Illud Divinum Insanus” i będzie pierwszą studyjną płytą zespołu od 2003 r., czyli od wydania „Heretic”.

Nowy album nagrany został z oryginalnym wokalistą grupy – Davidem Vincentem i jest to pierwsza płyta po prawie 15 latach z Vincentem w składzie! Będzie to już ósmy krążek w dorobku Amerykanów i jak sam zespół zapowiada, pojęcie ekstremalnego metalu zostanie na nim na nowo zdefiniowane! Nagrywanie nowego krążka formacja rozpoczęła jeszcze w czerwcu, zeszłego roku, w Mana Studios na Florydzie, gdzie wspomagał ich Erik Rutan. W marcu zespół wystąpił na Scion Festival w Stanach, a kolejne koncerty odbędą się w maju, czerwcu i sierpniu. Oprócz Japonii, zespół odwiedzi wtedy także Singapur, Australię oraz Europę i to właśnie poczas europejskiego etapu trasy, Morbid Angel wystąpi na jednym koncercie w Polsce, kiedy to 10 sierpnia grupa zagra w katowickim Spodku na Metal Hammer Festival. Zapraszamy!
Obecnie zespół obok gitarzysty Treya Azagthotha tworzą: wokalista i basista David Vincent, perkusista Pete „Commando” Sandoval oraz Thor Anders Myhren (alias Destructhor), który towarzyszy grupie na trasach koncertowych.
Lista utworów:
- Omni Potens
- Too Extreme!
- Existo Vulgoré
- Blades for Baal
- I Am Morbid
- 10 More Dead
- Destructos VS the Earth / Attack
- Nevermore
- Beauty Meets Beast
- Radikult
- Profundis – Mea Culpa
Przypomnijmy, że Morbid Angel to kultowa już formacja na death metalowej scenie, której początki sięgają 1984 roku. Grupa ma na swoim koncie 7 studyjnych płyt, z czego ostatnia, „Heretic” ukazała się w 2003 r., to właśnie albumy tej formacji osiągnęły najwyższą sprzedaż w historii death metalu, z czego ich trzecia płyta – „Covenant”, znalazła ponad 127 000 nabywców w samych tylko Stanach, co czyni ją najlepiej sprzedającym się albumem w tym gatunku. Gitarzysta zespołu, Trey Azagthoth znalazł się na pierwszym miejscu w podsumowaniu magazynu Decibel w kategorii „najlepszy death metalowy gitarzysta wszech czasów”.