Po koncercie w Moskwie lider Rammsteina otrzymał od Rosjan niezwykłą pamiątkę – Iphone’a 6s z dekoracjami w postaci podobizny Prezydenta Federacji Rosyjskiej Władimira Putina oraz panoramy stołecznego miasta. Podobny suwenir swego czasu otrzymał także, chociażby, Fred Dust, lider ikonicznego dla numetalu zespołu Limp Bizkit.
Wokalista postanowił odwdzięczyć się za ten podarek miłymi słowami pod adresem władz rosyjskich:
W Niemczech nawet Angela Merkel nie może pochwalić się taką popularnością jak Putin. Lubię go, jest twardym przywódcą – nie marionetką, jak całkiem wielu obecnych polityków. Myślę, że wszystkie te niedawne ataki na Rosję są niesprawiedliwe. Rosja broni swoich interesów, a sankcje powinny spotkać tych, którzy postępują nieuczciwie i źle w stosunkach międzynarodowych. Wierzę, że muzyka zdoła zmienić oblicze tego świata.
Till wykorzystał też te wydarzenia do zażartowania z procesu, który toczy się w związku z problemami ze sprzedażą pierwszego albumu grupy lata temu.
Teraz mamy prezydencki telefon! Z takim wsparciem sprawiedliwość musi zwyciężyć

Czy sympatie polityczne frontmana wpływają w jakiś sposób na Wasz odbiór muzyki zespołu?
Przypominamy, że gigantów niemieckiego tanz metalu usłyszeć będziecie mogli już za dwa miesiące we Wrocławiu obok Limp Bizkit, Bullet For My Valentince, Red i OCN.
