Na Litwie afera, plakaty zapowiadające koncert Iron Maiden zostały usunięte z przestrzeni publicznej – donosi Newsweek. Władze zaniepokoić miał wpływ, jaki na dziecięcych odbiorców mógłby wywrzeć widok maskotki zespołu, Eddiego. Niewiele miał do powiedzenia lokalnym mediom przedstawiciel litewskiego oddziału Live Nation:
Musimy zdecydować, co chcemy dalej z tym zrobić. I jednocześnie musimy bezzwłocznie zdjąć te plakaty.
Inkryminowane reklamy opatrzone są grafikami nawiązującymi do ostatniego wydawnictwa studyjnego Żelaznej Dziewicy – widać na nich Eddiego, którego ciało zdobią plemienne tatuaże. W ręku trzyma on nóż i wycięte, zakrwawione serce. Całość nawiązuje do kultury Indian prekolumbijskich, głównie Majów.
Nie jest to pierwszy kraj, w którym Irons natknęli się na taką przeszkodę – wcześniej podobnie potraktowani zostali w Niemczech, ale tam była to inicjatywa oddolna i lokalna, pomysł zatroskanych rodziców. Obie sytuacje skłaniają do zastanowienia się – czy dla takiego przekazu jest miejsce w przestrzeni publicznej, czy może konwencja metalowa nie jest odpowiednia dla najmłodszych i lepiej, żeby pozostała dla zainteresowanych?
Poniżej kontrowersyjny plakat:

A już niebawem również polskie dzieci wystawione będą na horror obcowania z Eddiem – Iron Maiden 3 lipca zagrają na Stadionie Wrocław.
