Kilka dni temu w warszawskim klubie Pogłos odbyło się wyjątkowe wydarzenie, które zostanie zapamiętane na długo przez miłośników stoner, doom oraz sludge metalu. Na polskich deskach bowiem po raz pierwszy zaprezentowała się Bongzilla. Kultowa amerykańska kapela rozpoczęła działalność w 1995 roku i od samego początku wywarła ogromny wpływ na wspomnianą scenę muzyczną, czego owocem jest chociażby wydanie cenionego „Gateway”.

Miłośnicy zakazanych substancji dotarli do nas w najlepszej możliwej formie – było dużo sprzężeń i dymu, muzycy bawili się brzmieniem, chętnie improwizowali, a w setliście nie pominęli także swoich największych hitów, jak ‚Stone A Pig’, czy ‚666lb. Bongsession’. Zanim jednak Bongzilla wyszła na scenę, publiczność rozgrzały dwie polskie formacje, które z zielonej substancji korzystają równie często – Black Smoke oraz Belzebong! Taki skład nie mógł pozostać obojętny, wszystkie wejściówki się wyprzedały, zresztą sama Bongzilla porównała klimat tego koncertu, do ich rodzinnego Wisconsin.

Fani, jak i organizator, mogą z pewnością zaliczyć ten event do udanych, zresztą I Did It: One Man Booking Agency zaledwie dzień później ogłosiło kontynuację „Smoke Over Warsaw”, która została zaplanowana na 5 października. Zanim jednak dacie się pochłonąć „psychodelicznym rytuałom” zachęcamy powrócić na moment do pierwszej edycji i zapoznać się z galerią naszego niezawodnego fotografa, Łukasza Orłowskiego, na którego fanpejdża zapraszamy! 

Bongzilla

Belzebong

Black Smoke

Udostępnij to

O autorze

jamic

Wielbiciel muzycznych kontrastów - moje uznanie zyskują kanonady dźwięków, jak i wolne nihilistyczne nowoorleańskie riffy. Tych drugich, szczególnie w wykonaniu takich kapel jak Acid Bath, mógłbym słuchać całymi dniami! Klasyczny i soczysty drive jest tym, co w muzyce cenię najbardziej. Dzięki serwisowi mogę wreszcie dzielić się swoją pasją z innymi.