Queen – A Night at the Bohemia: Wrażenia z pokazu kinowego [24.03.2016]

0

Sieć Multikino jako jedyna w Polsce od wielu lat kultywuje projekcje koncertów na wielkim ekranie. I chwała im za to, bo dzięki temu możemy dość często obejrzeć w akcji nasz ulubiony zespół w doskonałych warunkach, od których lepszy może być chyba tylko występ na żywo. Tym razem wieczór należał do Queen i ich występu z 24 grudnia 1975 roku w londyńskim Hammersmith Odeon. I choć wydawnictwo ukazało się na rynku parę miesięcy temu, chętnych, by je zobaczyć nie brakowało.

Queen, po wielkim sukcesie publikacji “Rock Montreal” z 2007 roku, wreszcie, po wielu latach otwiera swoje archiwa. Kolejno ukazały się koncert z Budapesztu z ostatniej trasy w 1986 r. oraz koncert z Rainbow z 1974 r., gdy zespół u szczytu sławy promował swój trzeci album “Sheer Heart Attack”. Niedawno przyszła kolej na “A Night at the Odeon”, który w kinach pokazywany jest pod nazwą “A Night at the Bohemia”. Tego zabiegu akurat nie rozumiem, ale to szczegół, którego chyba nie warto się czepiać.

Co do samego występu – zespół promował wtedy świeżo wydany klasyk “A Night at the Opera” i zaskakujące może wydać się to, że z tego legendarnego albumu zagrano tego wieczoru tylko jeden numer – “Bohemian Rhapsody” – i to jeszcze dość nieśmiało, bo w jego środkowej części znalazły się dobrze wtedy znane publiczności “Killer Queen” oraz “The March of the Black Queen”. Trzeba wspomnieć także, że jest to pierwsze zarejestrowanie tego utworu na żywo. Po jego wielkim sukcesie był on już grany w swojej oryginalnej wersji, ze słynną operową wstawką w środku. Co jeszcze znalazło się w repertuarze? Świetne, liryczne “White Queen (As It Began)”, lekkie, kabaretowe “Bring Back That Leroy Brown”, a także ostrzejsze “Ogre Battle”, “Liar” i “Son and Daughter” z wręcz metalowym riffem. Miło posłuchać tych utworów zanim zostały zapomniane przez natłok innych przebojów zespołu, które musiały znaleźć się w setliście w kolejnych latach. Zawodzić może tylko bis, na którym muzycy zagrali cztery utwory (dostępne na CD), choć w wersji filmowej miejsce znalazło się tylko dla coverów – “Jailhouse Rock” Elvisa Presleya oraz musicalowego “Big Spender”. Moim zdaniem przejście w lekkie karaoke rozbiło dramaturgię budowaną przez całą podstawową część koncertu. Dlatego też warto sięgnąć po wersję z płytą, gdzie dodatkowo znajdują się “Seven Seas of Rhye” i “See What a Fool I’ve Been” – wtedy bis rzeczywiście nabiera większego sensu.

Generalnie repertuar opiera się na dwóch poprzednich albumach, czyli “Sheer Heart Attack” i “II”. To oczywiście żaden zarzut, bo Queen na początku swojej działalności był świetną hard-rockową maszyną, jednak z dużą dozą urozmaicenia przepuszczoną przez inspiracje czterech wielkich indywidualności, jakimi byli Freddie Mercury, Brian May, John Deacon i Roger Taylor. Szczególnie cichym bohaterem pozostaje tu Deacon, który swoimi partiami basu – czasem niezwykle szybkimi, czasem finezyjnymi – trzyma w ryzach szaleństwa Freddiego i Briana.

Przed samym koncertem został puszczony również dokument pełen archiwalnych ujęć i zdjęć, w którym zespół wspomina stare czasy. Znalazły się w nim archiwalne wypowiedzi Johna i Freddiego, oraz bardziej aktualne Rogera i Briana, którzy utrzymują nazwę Queen przy życiu wciąż koncertując. Duża jego część została poświęcona nagrywaniu i graniu na żywo “Bohemian Rhapsody”, choć interesująca była też m.in. wypowiedź Mercury’ego na temat tego, w jaki sposób napisał utwór i jak generalnie tworzy swoje piosenki.

Doskonale było znów zobaczyć koncert Queen na wielkim ekranie i mam nadzieję, że wkrótce będzie do tego kolejna okazja – we wspomnianym dokumencie pokazano fragmenty występów z Hyde Parku  z 1976 r. i Earl’s Court z 1977 r. w bardzo dobrej jakości. Te koncerty od lat krążą wśród fanów w formie bootlegowej, dlatego warto by było, by w końcu ukazały się w “ostatecznej”, zremasterowanej wersji zaaprobowanej przez zespół.

1. ‘Now I’m Here’
2. ‘Ogre Battle’
3. ‘White Queen (As It Began)’
4. ‘Bohemian Rhapsody’
5. ‘Killer Queen’
6. ‘The March Of The Black Queen’
7. ‘Bohemian Rhapsody (Reprise)’
8. ‘Bring Back That Leroy Brown’
9. ‘Brighton Rock’
10. ‘Guitar Solo
11. ‘Son And Daughter’
12. ‘Keep Yourself Alive’
13. ‘Liar’
14. ‘In The Lap Of The Gods… Revisited’
Bis:
15. ‘Big Spender’
16. ‘Jailhouse Rock Medley’
17. ‘Seven Seas Of Rhye’ (dostępne jedynie na CD)
18. ‘See What A Fool I’ve Been’ (dostępne jedynie na CD)
19. ‘God Save The Queen’

queenodeoncover

Udostępnij to

O autorze

Michał Dudek

Gdy w wieku 11 lat poznał "Nevermind" Nirvany, nic nigdy nie było już takie samo. Od tamtej pory pozostaje niezmiennie wierny swojej jedynej prawdziwej miłości - muzyce rockowej. Od 16 lat jeździ na koncerty, kolekcjonuje płyty, potrafi wymienić chronologicznie wszystkich członków The Fall. Zapatrzony w największych, ich wzorem pragnie rozsiewać... dobrą rockową nowinę!