Zakk Wylde o umiejętności kierowania zespołem i co by było, gdyby Ozzy był prezydentem

0

W najnowszym wywiadzie dla Linea Rock Zakk Wylde mówi, czego dowiedział się o kierowaniu zespołem po latach spędzonych z Ozzym Osbournem i jak wdrożył ten system w Black Label Society i Wylde Audio:

Naprawdę wiele nauczyłem się od Ozziego. Gdyby Ozzy był kierownikiem firmy lub czymś w tym rodzaju, otaczałby się wspaniałymi ludźmi i przekazywał im władzę. Gdyby był prezydentem Stanów Zjednoczonych – nie kierowałby wojskiem, nie kierowałby policją – przekazywałby władzę ludziom, którzy wiedzą jak to robić. Masz doradców, ale to ty podejmujesz ostateczną decyzję. W taki sposób kierujesz własnym biznesem, albo zespołem, czymkolwiek – otaczasz się wspaniałymi ludźmi. Podobnie jest w przypadku Wylde Audio [firma Zakka]. Otaczam się ludźmi, którzy wiedzą, co robią. Nie buduję tych gitar sam. Mam ludzi, którzy są świetni, to oni je budują, ale to ja mam oczywiście ostatnie słowo i to ja decyduję, kiedy gitara jest gotowa.

Mówiąc o tym, jak wielu muzyków przewinęło się przez BLS, ale nikt nigdy nie został zwolniony:

Z Black Label Society możesz mieć ciastko i zjeść ciastko. Kiedy akurat nie grasz z BLS, możesz mieć własny zespół, własne stoisko z hot dogami i własną firmę ogrodniczą w tym samym czasie, ale BLS zawsze będzie twoim domem. Jest jak bractwo, zawsze możesz odchodzić i wracać. Jeśli jest coś innego, co chcesz zrobić, możesz po prostu to zrobić. Zawsze możesz wrócić. Wszyscy ci ludzie, z którymi grałem i z którymi będę grał kiedyś – my nie mamy czasu na dramaty. Żadna z osób, z którymi grałem nie ma na to czasu, dlatego nigdy nie wdajemy się w kłótnie. Nigdy nie byłem w takim zespole.

Udostępnij to

O autorze

Kiedy życie daje Ci lemoniadę, zrób z niej cytryny. Życie bardzo się zdziwi.