Tony Iommi o układaniu pożegnalnej setlisty

0

Ostatnie koncerty Black Sabbath wzbudziły wielkie zainteresowanie wśród fanów. Dodatkową szansą na ujrzenie swoich ulubieńców będzie filmowy pokaz „The End Of The End”, który ujrzymy także w Polsce. W rozmowie z Metal Talk, Tony Iommi opowiedział o tym, jakie czynniki zadecydowały o kształcie setlisty.

Wszystko zależało od tego, które utwory Ozzy potrafił zaśpiewać na naprawdę wysokim poziomie. Czasami potrafił trafiać w każdy dźwięk, aż nagle stanowią one dla niego duże wyzwanie. Musimy to zrozumieć. Potrzebowaliśmy setlisty, którą potrafimy zagrać każdego wieczoru. 

Jeśli nagle w trakcie trasy zaczynasz wyrzucać pojedyncze utwory, tak jak zrobiliśmy to kilka lat temu, to niszczysz w ten sposób wszystko. Utrudnia to prace naszym dźwiękowcom i osobom odpowiedzialnym za mój i Geezera sprzęt. Nagle podają ci gitarę i okazuje się, że to nie ta odpowiednia. Dlatego ważna jest odpowiednia setlista. 

Próbowaliśmy wrzucić kilka mniej znanych kawałków. Sprawdzaliśmy je na próbach, ale Ozzy potrafił zaśpiewać je raz, ale na pewno nie co wieczór. Kiedy je nagrywaliśmy to były bardzo wymagające wokalnie. Na przykład ‚Symptom of the Universe’.

Mogliśmy zapomnieć o tym, aby teraz zabrzmiały dobrze. Nie mieliśmy absolutnie żadnych pretensji do Ozzy’ego. Większość wokalistów w naszym wieku ma takie problemy. Muszą obniżać tonację lub radzić sobie w inny sposób.

1. Black Sabbath
2. Fairies Wear Boots
3. Under the Sun/Every Day Comes and Goes
4. After Forever
5. Into the Void
6. Snowblind
7. War Pigs
8. Behind the Wall of Sleep
9. N.I.B.
10. Hand of Doom
11. Supernaut / Sabbath Bloody Sabbath / Megalomania (Instrumental medley)
12. Rat Salad (followed by drum solo)
13. Iron Man
14. Dirty Women
15. Children of the Grave
16. Paranoid

Udostępnij to

O autorze

Jestem na tym pięknym etapie, kiedy każdego dnia poznaję coś nowego, co ubarwia moje życie. Z zamiłowaniem do klasycznego heavy metalu stopniowo poszerzam swoje horyzonty.