Tony Iommi (Black Sabbath): „Eminem chciał pojawić się na moim solowym albumie, ale ja nie wiedziałem, kto to jest”

0

Przygoda Black Sabbath dobiegła końca. Przynajmniej jak na razie. Teraz gitarzyście, o ile będzie chciał, pozostaną solowe projekty. W jednym z ostatnich wywiadów wrócił do jednego z nich, a mianowicie tego, który miał miejsce w 2000 r. Był to debiutancki solowy album muzyka, który nazywał się „Iommi”. Pojawili się na nim między innymi:  Brian May, Dave Grohl, Phil Anselmo, Serj Tankian, Ozzy Osbourne, Bill Ward czy Billy Idol. Okazuje się, że bardzo chętny był także Eminem, jednak Tony nie bardzo kojarzył, kim on właściwie jest. Po latach, w rozmowie z MI Conversation Series, wspomina tę historię:

Pomysł na zrobienie takiego albumu z gościnnymi występami pojawił się już wcześniej. Na początku myślałem bardziej o współpracy z Robertem Plantem i innymi osobami z mojej generacji. Ostatecznie jednak tak nie wyszło z różnych powodów. Stwierdziłem, że byłoby świetnie zagrać z młodszymi muzykami. Dobrze się bawiłem, współpracując z różnymi ludźmi. Zdarzyły się jednak też odrobinę żenujące momenty. Bob Marlette był producentem i mieliśmy parę osób, które były chętne z nami pracować. Jednym z nich był Eminem. I jeśli mam być szczery, nie miałem najmniejszego pojęcia, kim on jest. Powiedzieli mi, że ten koleś chce coś ze mną nagrać. A ja na to: „Eminem? Któż to taki?”. Tak się właśnie dzieje, kiedy się starzejesz. [Śmiech] Było też kilku innych, jak np. Kid Rock. Niektórzy coś nagrali, ale nigdy tego nie użyliśmy. Jednak ci, z których pomocy chciałem skorzystać, byli bardziej w stylu tego, co robiłem. Dave Grohl był świetny. Zrobił wspaniałą wersję. Był też taki rozentuzjazmowany. Chciał także zagrać na perkusji. Mieliśmy co prawda kogoś innego, ale on się upierał, więc ostatecznie tak się stało.

Udostępnij to

O autorze

Muzyka od zawsze była niezwykle ważną częścią mojego życia. Kiedy poznałam jej rockowo-metalowy świat, kompletnie przepadłam. Mój gust jest dość zróżnicowany, ale to jednak ten rodzaj muzyki gra mi w duszy i płynie w moich żyłach.