Syn Slasha: „Nie wybrałem gitary, bo nie chcę żyć w cieniu swojego taty”

0

15-letni London Hudson poszedł w ślady ojca, zostając muzykiem. Nie zdecydował się jednak, aby sięgnąć po ten sam instrument. Zamiast tego wybrał perkusję i gra w zespole Classless Act. W wywiadzie z  Appetite for Distortion tłumaczył powody swojej decyzji:

Od kiedy byłem mały, miało to miejsce zwłaszcza za czasów Velvet Revolver, bo wtedy najwięcej jeździłem z tatą, oglądanie tak wielkiej liczby osób na koncertach było jakimś szaleństwem. To całe uwielbienie i wręcz kult. Następnie jeżdżenie na ostatnią trasę Guns N’ Roses i patrzenie na tylu ludzi, którzy wciąż po tylu latach tak go lubią. Jednak nigdy nie dotarło to do mnie tak dobitnie jak tego lata. Pomyślałem nagle: „Nie chcę żyć w jego cieniu.”. Zaczynałem wtedy grać w zespole i to był główny powód, dla którego nie sięgnąłem po gitarę czy jakikolwiek inny instrument strunowy. Grałem jakiś czas na basie i zmęczyło mnie to. Było po prostu nudne i chciałem przetestować coś innego. Byłem w Guitar Centre z tatą i spróbowałem grania na perkusji. Naprawdę to polubiłem.

Udostępnij to

O autorze

Muzyka od zawsze była niezwykle ważną częścią mojego życia. Kiedy poznałam jej rockowo-metalowy świat, kompletnie przepadłam. Mój gust jest dość zróżnicowany, ale to jednak ten rodzaj muzyki gra mi w duszy i płynie w moich żyłach.