Sebastian Riedel (Cree) oraz Beno Otręba (Dżem) o Metallice

0

Wykonanie „Wehikułu Czasu” przez Metallikę to jeden z najgorętszych tematów muzycznych ostatniego tygodnia w Polsce. Z pewnością jesteście zainteresowani, co w tej kwestii mają do powiedzenia Beno Otręba z Dżemu oraz syn Ryśka Riedla, Sebastian, wokalista Cree.

Wywiad z basistą Dżemu dla Dziennika Zachodniego przeprowadziła Ola Szatan. Poniżej zapis rozmowy.

Dzieliliście scenę z wieloma artystami najwyższego formatu, na czele z The Rolling Stones czy AC/DC, rozgrzewając publiczność przed ich występami. Jakie to uczucie, gdy światowa legenda muzyki sięga po jeden z waszych największych hitów, tak jak stało się to w sobotni wieczór, gdy w Krakowie Metallica zagrała Dżemowy „Wehikuł czasu”? 

Aż mnie ciarki przeszły po całym ciele, kiedy to po raz pierwszy usłyszałem. To było nieprawdopodobne, niesamowite! Poczułem ogromną radość, bo to wydarzenie raczej z kategorii niemożliwych… a jednak się udało. Przy tej okazji przypomniałem sobie sytuację, kiedy Metallica w 1991 roku zagrała przed na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Byli jeszcze przed tymi największymi sukcesami, grali przed zespołem AC/DC. Rysiek Riedel wówczas przeskoczył przez płot stadionu, bo chciał ich posłuchać. Był bardzo dumny z tego, że udało mu się całą ochronę przechytrzyć (śmiech). Aż mi potem było przykro, że sami koncert odpuściliśmy… Słuchaliśmy wprawdzie Metalliki, ale nie w namiętny sposób. Mój syn jest fanem Metalliki i puszczał nam w domu ich utwory na okrągło.

Twój syn był na krakowskim koncercie?

Niestety nie.

Jak dowiedziałeś się o tym, że Metallica zagrała „Wehikuł czasu”?

Zacząłem dostawać wiadomości za pośrednictwem WhatsApp od znajomych, którzy byli na koncercie Metalliki. Kiedy usłyszeli ten utwór, to zaczęło się całe to szaleństwo, przesyłanie kolejnych filmików. Fajna atmosfera się wytworzyła, która z każdą chwilą dawała coraz więcej emocji.

W pierwszej chwili bliżej ci było do stwierdzenia: „zwariowali” czy „super sprawa”?

Zdecydowanie to drugie. Tu nie chodzi o samo wykonanie naszego utworu przez zespół. Ten tłum śpiewających osób wywoływał wzruszenie. I wypełniona po brzegi krakowska hala. Poczułem duże wyróżnienie, że zostaliśmy przez nich docenieni. Bo wiesz jak jest „na własnej wsi”, bywa z tym średnio, ludzie wolą jednak zagranicznych wykonawców. Podczas naszej całej kariery zdobyliśmy mnóstwo fanów, ale mamy też wielu wrogów. Staramy się skupiać przede wszystkim na pracy, wykonując ją jak najbardziej sumiennie, bo to jest nasze życie.

A jak ci się podobało przygotowanie samej Metalliki? Jak wypadł „Wehikuł czasu” w ich wykonaniu?

Bardzo przyjemnie im to wyszło. Najbardziej podobał mi się ten Rob (Robert Trujillo, basista Metalliki – przyp.). Zaśpiewał to z takim jajem, całkiem poprawnie. Ja w każdym razie wszystko rozumiałem (śmiech). Przeżywam to cały czas i nawet dzisiaj rano znów oglądałem ich wykonanie. Cieszy bardzo, że Metallica wybrała sobie polski utwór według tak nieoczywistego klucza.

Komentowaliście to wydarzenie z pozostałymi członkami zespołu Dżem?

Nie. My mamy teraz wolne. Każdy ma swoje prywatne życie, a spotykamy się na koncertach (śmiech). Najbliższy koncert gramy 1 maja w Wiśle. I wtedy pogadamy sobie na ten temat w busie. Będzie o czym! Zapraszamy wszystkich na koncert, będzie ładna pogoda.

Zagracie coś z repertuaru Metalliki w ramach rewanżu?

Oni trochę za trudną muzykę mają, żeby to tak z marszu zagrać. Chociaż?…. Może coś bym znalazł w tym repertuarze (śmiech).

Przygarnij unikatową koszulkę z koncertu Metalliki w Krakowie!

Polsat News: Dla Pana to także było zaskoczenie?

Sebastian Riedel: Niesamowite zaskoczenie i szok, ale bardzo bardzo pozytywne. Coś piękne! Muszę przyznać.

A jak wykonanie Pan ocenia?

Też jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. Polski język jest przecież bardzo ciężki do śpiewania, a wyszło niesamowicie.

Jak to jest kiedy ten hit – to jest absolutna klasyka polskiej muzyki – hit wykonywany przez ojca pojawia się w hali, gdzie tysiące ludzi zdziera gardła i śpiewa tę piosenkę?

To jest jednak niesamowite uczucie… Że jest pamięć i że zespół sięgnął po taki numer. Dla mnie to jest coś pięknego. Myślę, że dla zespołu Dżem również. No i dla wszystkich fanów polskiej muzyki też.

A ojcu by się podobało?

Ja myślę, że by się na pewno ucieszył i był też mile zaskoczony. Tymabrdziej że słuchałem też z nim Metalliki. Także na pewno!

Czym ta piosenka jest dla Pana?

Klasyką! Na tym się wychowałem. Pamiętam jak powstawał ten numer…

Jak powstawał ten numer? Proszę powiedzieć.

Tzn. jak powstawał… Jak przyniósł go ojciec zanim wyszedł na płycie. Słuchałem… Nie pamiętam dokładnie tych emocji, ale byłem wzruszony wtedy.

Było od razu wiadomo, że to będzie hit?

Cała płyta była czymś świeżym. Czegoś takiego nie było w Polsce jeszcze.

Wywiad Sebastiana Riedla dla Polsatu News możecier zobaczyć tutaj:

Pod TYM ADRESEM znajdziesz unikalny t-shirt z koncertu Metalliki w Krakowie! Z przodu ‚scary’ Lajkonik, a na plecach setlista z koncertu w Tauron Arenie. Nie czekaj, na zamówienia czekamy tylko do 10 maja 2018 r.

Zamawiam!

Przygarnij unikatową koszulkę z koncertu Metalliki w Krakowie!

Udostępnij to

O autorze

Piotr Wasilewski

Księżyc milczy piotrek665