Premiery muzyczne [październik 2018]

0

Behemoth – I Loved You At Your Darkest [5.10]

„Już bardziej bluźnierczy nie będzie”, tak o tym krążku mówi Adam ‚Nergal’ Darski. A to zwiastuje nam kolejne kontrowersje wokół zespołu, który mimo wielu problemów prawnych, wciąż zdobywa coraz więcej fanów i umacnia swoją pozycję na światowych listach. Muzycy przekonują, że będzie to najbardziej zróżnicowany materiał w historii. Od black metalowych grzmotów do rockowych kompozycji.

High On Fire – Electric Messiah [5.10]

Najlepszą zapowiedzią tej płyty są słowa Matta Pike’a: „Kiedy Lemmy jeszcze żył ciągle mnie do niego porównywano. Dlatego przyśnił mi się Lemmy, który był nieźle na mnie wkurzony i obrzucił mnie bluzgami. Nie chodzi o to, że mnie nie akceptował, po prostu zaczął mnie prześladować. Ta piosenka to moje przesłanie dla świata, że nigdy nie próbowałem wejść w buty Lemmy’ego, ponieważ Lemmy to Lemmy. Chciałem w najlepszy sposób złożyć mu hołd.”. Mamy nadzieję, że Lemmy będzie z niego dumny.

Maciej Maleńczuk – The Ant [5.10]

Maleńczuk po dziesięciu latach wraca do bardziej ambitnego grania płytą z amerykańskim perkusistą Calvinem Westonem. Weston odwiedził artystę w jego domu, gdzie powstała jazz-rockowa improwizowana płyta „The Ant”. Zapowiadający ją tytułowy kawałek przywodzi na myśl czasy Homo Twist z domieszką jazzu. Jest naprawdę ciekawie!

Tom Morello – The Atlas Underground [12.10]

Gitarzysta Rage Against the Machine i Prophets of Rage pierwszy raz wydaje płytę sygnowaną swoim nazwiskiem. Udziela się na niej wielu nieoczywistych gości, głównie raperów i DJów, dlatego brzmienie jest bardziej nowoczesne i elektroniczne. Na pewno wzbudzi to kontrowersje wśród zagorzałych fanów ciężkich brzmień, ale warto sprawdzić jako ciekawostkę.

David Bowie – Loving the Alien (1983–1988) [12.10]

Kolejny box jest już czwartą częścią w ramach reedycji dyskografii Davida Bowie. Wcześniej ukazały się „Five Years 1969-1973”, „Who Can I Be Now? 1974-1976” i „A New Career In A New Town 1977-1982”. „Loving the Alien” dotyczy lat 83-88 i zawiera albumy studyjne „Let’s Dance”, „Tonight” oraz „Never Let Me Down”, ale nie one są tutaj najciekawszym kąskiem, lecz niepublikowane wcześniej albumy live „Serious Moonlight (Live ’83)” oraz „Glass Spider (Live Montreal ’87)”. W sumie zestaw zawiera 11 płyt CD lub 15 winyli.

Nosowska – Basta [12.10]

Wokalistka Hey postanowiła w przerwie działalności swojego zespołu nagrać kolejną solową płytę. Zgodnie z kierunkiem obranym w ciągu ostatniej dekady, Nosowska coraz bardziej oddala się od rocka na rzecz elektroniki i nowych brzmień. Tym razem muzyka ociera się tu nawet (o zgrozo!) o hip hop. Na pewno nie powinni tej płyty słuchać ludzie o słabych nerwach, ale tym otwartym na inne gatunki powinna się spodobać 🙂

Eric Clapton – Happy Xmas [12.10]

Mistrz gitary w tym roku postanowił zacząć sezon świąteczny naprawdę szybko. W takim wcieleniu jeszcze go nie słyszeliśmy. To wydawnictwo traktujemy jako ciekawostkę, która może na dłużej zagościć w odtwarzaczu w okresie Bożego Narodzenia. Ciekawostką jest utwór ‚Jingle Bells’, który został zadedykowany zmarłemu w tym roku Aviciiemu. 

Disturbed – Evolution [19.10]

Amerykanie zapowiadają najnowsze wydawnictwo jako przełomowe, porównując je do kultowego „Black Albumu” Metalliki. Czy grupa z Chicago może nas jeszcze czymś zaskoczyć. Pomimo szumnych zapowiedzi pierwszy singiel okazał się sporym rozczarowaniem, gdyż nie wyróżniał się niczym na tle twórczości kapeli. Muzycy szybko odpowiedzieli, że połowa albumu jest bardziej ewolucyjna, co zdaje się potwierdzać drugi singiel.

Greta Van Fleet – Anthem Of The Peaceful Army [19.10]

Przez jednych uwielbiani, przez innych krytykowani za, ich zdaniem, zbyt silną inspirację legendarnym Led Zeppelin. Grupa przekonuje, że wcale nie plagiatuje swoich idoli i jest w stanie stworzyć swój własny, oryginalny materiał. W październiku wszystko będzie jasne. To jedna z najbardziej gorących premier, która może odpowiedzieć nam na pytanie, czy Greta Van Fleet to przyszłość rocka.

Soulfly – Ritual [19.10]

Max Cavalera nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Jego Soulfly przygotowuje się do premiery nowego krążka, na którym gościnnie wystąpili Randy Blythe (Lamb of God) oraz Ross Dolan (Immolation). Czy możliwy jest jeszcze powrót do czasów świetności Sepultury? Wydaje się, że Max coraz bardziej zanurza się w przeciętności.

R.E.M. – At The BBC [19.10]

Choć zespół nie istnieje już od 7 lat, wciąż nie daje o sobie zapomnieć. W 2014 roku ukazał się 6-płytowy box REMTV z ogromną ilością koncertowego materiału zarejestrowanego przez MTV. Nowy zestaw jest jeszcze potężniejszy – 8 CD i DVD – i zawiera występy nagrane dla radia BBC. R.E.M. nigdy za wiele, a ten box jest wielką gratką dla fanów kapeli.

Kobong – Chmury nie było [26.10]

Po ponad 20 latach na rynku wreszcie ukażą się reedycje legendarnej grupy Kobong! We wrześniu miała miejsce premiera debiutu z dołączonym do niego koncertem, a w październiku przyjdzie czas na ponowne wydanie drugiej płyty oraz obu albumów na winylach. Oba dzieła polskiej grupy wreszcie można kupić w regularnych cenach, bo na aukcjach przez lata osiągały ceny w granicach kilkuset złotych.

Thom Yorke – Suspiria (Music for the Luca Guadagnino Film) [26.10]

Wokalista Radiohead znów wydaje dość osobliwą płytę solową. Tym razem jest to soundtrack do horroru Suspiria. Utwór zapowiadający płytę jest po prostu fortepianową balladą, która przywodzi na myśl twórczość Radiohead z czasów „Amnesiac”. Być może Yorke tym razem zrezygnował z tak chętnie używanej w ostatnich latach elektroniki i wrócił do żywych instrumentów.

Bloodbath – The Arrow Of Satan Is Drawn [26.10]

Najpierw premiera nowej płyty, a później koncert w Polsce u boku Kreator, Dimmu Borgir i Hatebreed. Jesteśmy niezmierni ciekawi, co tym razem wyjdzie z połączenia muzyków Opeth, Katatonii oraz Paradise Lost. Pierwsze zapowiedzi są bardzo obiecujące. Warto wspomnieć, że gościnnie na albumie zaprezentują się Jeff Walker, Karl Willetts i John Walker.

Udostępnij to

O autorze

Michał Dudek

Gdy w wieku 11 lat poznał "Nevermind" Nirvany, nic nigdy nie było już takie samo. Od tamtej pory pozostaje niezmiennie wierny swojej jedynej prawdziwej miłości - muzyce rockowej. Od 16 lat jeździ na koncerty, kolekcjonuje płyty, potrafi wymienić chronologicznie wszystkich członków The Fall. Zapatrzony w największych, ich wzorem pragnie rozsiewać... dobrą rockową nowinę!