Mikael Akerfeldt (Opeth): „Jestem bardzo szczęśliwy z kierunku muzycznego, jaki teraz obraliśmy”

1

Ostanio frontman Opeth powiedział dość zaskakującą rzecz. Muzyk stwierdził, że nie przepada za graniem koncertów, ponieważ nie czuje się w tym zbyt dobry. Zupełnie inaczej sprawy się mają w przypadku nagrywania. Wokalista chętnie przeszedłby już na koncertową emeryturę i zaszył się w studio. Nie wszystkim mogą spodobać się takie słowa. Tak samo jak wielu nie przypadł do gustu fakt, że zespół na przestrzeni lat zmieniał swoją stylistykę. Mimo to Mikael świetnie czuje się w momencie, w którym obecnie znajduje się zespół. Zapomina o ostatnim wydawnictwie, o którym mówi, że jest już przeszłością i myśli już o nagrywaniu nowego na początku przyszłego roku. Muzyk zaznaczył, że może to być dość kontrowersyjna i jeszcze inna niż dotychczas płyta. Czego jak czego, ale odwagi, kreatywności i chęci poszukiwań czy rozwoju wokaliście nie można odmówić. Ostatnio został zapytany przez  OD, czy uważa, że zmiana stylu na bardziej progresywno-rockowy, przy okazji wydania „Heritage” w 2011 r., zerwała kajdany przewidywalności i poddawania się stereotypom, na co odpowiedział:

Cóż, mógłbym powiedzieć i tak, i nie. Jestem bardzo szczęśliwy z tego, gdzie obecnie się znajdujemy. To, co stało się z związku ze zmianą stylu, dla nas nie było czymś wielkim. A już zwłaszcza dla mnie, ponieważ konsumuję muzykę inną niż death metal od długiego czasu. Jestem pewien, że to było odrobinę drastyczne dla naszych fanów. Kiedy nagraliśmy „Heritage”, otworzyły nam się nowe drzwi. Wszystko dzięki temu, że poczułem się bardziej wolny w pisaniu. Mógłbym nagrać kolejny death metalowy album, ale jestem już gdzie indziej teraz. Tak więc nie jestem do końca pewny, czy nasze kajdany zostały zerwane, jak powiedziałeś, ale wiem, że straciliśmy przez tę zmianę niektórych fanów. Jednak ja chcę grać muzykę, która mnie uszczęśliwia, a teraz czuję się we wszystkim wolny. Nie postrzegam muzyki w kategorii czegoś, co ma odnieść sukces i spodobać się fanom. Teraz mam wrażenie, że nie ma żadnych granic i to jest cudowne uczucie. Zawsze chciałem czuć się wolny w moim pisaniu i udało mi się to osiągnąć. Kiedyś przestrzegaliśmy zasad i baliśmy się reakcji fanów. Nie byłem tak zaawansowany i pewny siebie jak teraz. Jednak zawsze miałem pasję, żeby pozwolić muzyce być wolną i podążać naturalną drogą ewolucji. Dlatego obecnie łamiemy te bariery i próbujemy nowych rzeczy.

Udostępnij to

O autorze

Muzyka od zawsze była niezwykle ważną częścią mojego życia. Kiedy poznałam jej rockowo-metalowy świat, kompletnie przepadłam. Mój gust jest dość zróżnicowany, ale to jednak ten rodzaj muzyki gra mi w duszy i płynie w moich żyłach.

  • paolo

    Każdy artysta powinien czerpać radość z tworzenia muzyki takiej jaka ona mu się podoba. Opeth tak zrobiło. Dla mnie jednak szkoda, bo już nie jestem ich fanem i nie kupuję ich nowej muzy bo w ogóle nie przypomina starego Opeth jakiego lubiłem, dlatego też uważam że jeśli kapela tak drastycznie zmienia kierunek muzyczny na więcej niż jedną płytę to powinna zmienić nazwę bo to już jest zupełnie co innego.