Metallica: „…And Justice For All” historia okładki albumu

3

„…And Justice For All” – płyta, która przeszła do historii, jako album z wyciszonym do minimum basem ma intrygującą historię związaną z okładką. Ciekawostki z nią związane możecie znaleźć w książce zatytułowanej „…And Justice For Art: Stories About Heavy Metal Album Covers”, w której opisane są ciekawe historie związane z okładkami największych heavy metalowych albumów. Jak widzicie, już sam tytuł nawiązuje do czwartego krążka Metalliki.

Na „…And Justice For All” znajduje się dobrze znana każdemu fanowi zespołu Doris – temida. Nie przypomina ona jednak greckiej bogini, jaką znamy z mitologii. Nie da się ukryć, że umieszczenie jej na okładce ma polityczną wymowę i prowokowała, szczególnie w czasach kiedy album ujrzał światło dzienne (1988 r.). Lars i James wspólnie wpadli na pomysł tejże okładki. Miała ona przedstawiać Lady Justice trzymającą szalę, która ugina się pod ciężarem banknotów. Obnażała ona ówczesną politykę, która była przepełniona korupcją.

metallica

Roger Gorman i jego brat – Stephen są odpowiedzialni za zaprojektowanie okładki. Roger miał okazję współpracować już wcześniej z zespołem, gdyż zaprojektował on minialbum z coverami „Garage Days Re-Revisited”.

Mało kto wie, że Doris jest wzorowana na prawdziwym pomniku znajdującym się w Niemczech we Frankfurcie. Stephen widział go wiele razy, kiedy odwiedzał tam swoją dziewczynę. Oczywiście Doris nie jest wierną kopią niemickiej temidy. Jednym z elementów, który wyróżnia ją na tle innych rzeźb jest jej nagość. Roger Gorman wspomina:

 W tamtym czasie, wytwórnie były bardzo spięte, jeśli chodzi nagość, ale to był to tak bardzo klasyczny wizerunek, że wszystko odbyło się bez problemów.

lady-justice

Wygląda znajomo, prawda? Więcej informacji na temat książki najdziecie na oficjalnej stronie wydawnictwa.

 

Udostępnij to

O autorze

ogo

Jak mawiał Fryderyk Nietzsche „Życie bez muzyki byłoby pomyłką”. W poznawaniu muzyki kieruję się zasadą – nie ograniczaj się. Szczególne miejsce w moim sercu jest zarezerwowane dla Metalliki i Anathemy, a definicją szczęścia są dla mnie ich koncerty. „Drink, fuck & 666” ~ Brüdny Skürwiel

  • Marios

    Mała poprawka. Reiner Design Consultans zaprojektowali okładki dla Metalliki dwa razy. „Garage Days Re-Revisited” i „Justice”.
    „Czarny Album”, to podobnie jak „Master of Puppets” robota Dona Brautingama

  • Megadeth

    METALLICA SKONCZYLA SIE NA SMIERCI CLIFFA BURTONA

    • Piotr Wasilewski

      A przypadkiem nie po odejściu Dave’a? 😀