James Hetfield o relacjach z Davem Mustainem: „Nie ma powodu, dla którego miałoby być między nami źle”

0

Frontman Metalliki udzielił niedawno wywiadu dla „WTF With Marc Maron”, podczas którego został poruszony temat koncertów „Wielkiej Czwórki” thrash metalu, które miały miejsce w 2010 i 2011 roku. Przy okazji James został zapytany o jego obecne relacje z założycielem Megadeth, Davem Mustainem. Najciekawsze fragmenty rozmowy przeczytacie poniżej.

O pomyśle na wspólne koncerty Metalliki, Megadeth, Slayera i Anthrax, czyli tzw. „Big Four”, zespołów, które zapoczątkowały thrash metal i odegrały wielką rolę w muzyce metalowej:

Tak naprawdę wszystko zaczęło się, gdy Metallica została włączona do Rock And Roll Hall Of Fame w 2009 roku. Popadliśmy w nostalgię i pomyśleliśmy: „Mój Boże, spójrzcie na tych wszystkich ludzi, którzy pomagali nam po drodze i zastanówmy się, którzy z nich wciąż są jeszcze z nami. Podziękujmy im za to. „Big Four” tak mniej więcej wyglądało. Wciąż gramy po ponad 30 latach. Zagrajmy więc razem koncerty. No bo czemu nie? Uczcijmy fakt, że wciąż żyjemy i gramy muzykę, którą kochamy. 

Inną rzeczą, którą można uznać za inspirację było New Wave Of British Heavy Metal. Cały czas o tym słyszeliśmy. NWOBHM. Bla bla bla. A co z „Big Four”? Nikt nie zna „Wielkiej Czwórki”. Dajcie spokój, niech w końcu ją poznają. Stwórzmy tu trochę historii, dajmy o tym znać ludziom i odciśnijmy swój znak, który uświadomi wszystkim, że „Wielka Czwórka” była – i jest – siłą, z którą trzeba się liczyć.

Oprócz koncertów „Big Four”, Hetfield został zapytany o jego aktualne stosunki z byłym członkiem Metalliki i założycielem Megadeth, Davem Mustainem:

Nie ma powodu, dla którego miałoby być między nami źle. Jesteśmy obecnie w miejscu, w którym każdy z nas wracał do nadużywania alkoholu, zaliczał upadki, ale wjeżdżał potem ponownie na właściwy tor, przez co uczyliśmy się na własnych błędach. Koniec końców, to podróż – dla każdego wygląda ona inaczej – więc dlaczego miałbyś do kogoś chować urazę i vice versa?

Promocja najnowszego albumu Metalliki, „Hardwired…To Self-Destruct”, trwa w najlepsze, stąd duża ilość wywiadów z każdym członkiem zespołu, w tym z Jamesem. Kilka dni temu frontman ojców thrash metalu mówił o znaczeniu muzyki w jego życiu, określając ją mianem „terapii”. Wcześniej tłumaczył też brak zaangażowania Kirka Hammetta w nową płytę oraz stwierdził, że „Metallika nie nagrała jeszcze swojej najlepszej płyty„.

Jeśli wierzyć zaś słowom Hetfielda i Ulricha w rozmowie z portalem Nerdist, Metallica ma zamiar zagrać w tym roku 50 koncertów. Możecie sprawdzić jej aktualną formę oglądając niedawny występ zespołu w studiu radia BBC.

Udostępnij to

O autorze

Rafał Stempień

"There is a serpent in every Eden..." Zakochany w "mainstreamowym" metalu, takim jak Lamb of God, Machine Head, Pantera czy Bathory. Do wielogodzinnych rozmów o ciężkiej muzyce potrzeba mi tylko piwa w ręku i dobrego towarzystwa. Pewnie i tak spotkamy się kiedyś na jakimś koncercie, więc do zobaczenia!