Megadeth wykonał utwór „Outshined” Soundgarden w hołdzie dla zmarłego Chrisa Cornella

0
Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

Podczas dzisiejszego koncertu Megadeth w Tokio lider grupy, Dave Mustaine, oddał hołd dla Chrisa Cornella, o którego śmierci poinformowano dziś przed południem.

Dave powiedział ze sceny, że „świat stracił właśnie jeden z najpiękniejszych głosów w rocku”. Członkowie „Big 4” wykonali również utwór „Outshined”, który pochodzi z 3. krążka studyjnego Soundgarden, „Badmotorfinger”, wydanego w 1991 roku. Mustaine powiedział w trakcie koncertu:

Chris Cornell zmarł dzisiejszego dnia. To bardzo smutne. Chris Cornell z Soundgarden. Gdy dowiedziałem się o tym, było mi bardzo, bardzo przykro. Chris Cornell, przyjaciel zarówno mój, jak i wasz, opuścił nas dzisiaj, a my straciliśmy jeden z najpiękniejszych rockowych głosów w historii. Nie wiem nawet co powiedzieć poza tym, że zamierzamy zadedykować następny utwór wam, przyjaciele z Tokio, ponieważ jesteśmy tu z wami, kochamy was i chcemy uczcić życie Chrisa. 

Nie zaśpiewam teraz jak Chris, nigdy nie potrafiłem śpiewać jak Chris, ale zamierzamy teraz zaśpiewać utwór. Jeśli znacie słowa, zróbcie to ze mną. Jeśli nie, po prostu naróbcie hałasu. 

Kocham cię Chris. Zobaczymy się pewnego dnia w niebie.

Zaledwie wczoraj Cornell występował z Soundgarden w Fox Theatre w Detroit, w ramach obecnej trasy zespołu. Wokalista został znaleziony martwy w swoim pokoju hotelowym po koncercie, około północy. Mówi się, że policja w Detroid bierze pod uwagę możliwość samobójstwa. Z kolei żona muzyka, Vicky Karayiannis, zdradziła, że rozmawiała ze swoim mężem jeszcze w trakcie próby dźwięku Soundgarden w Detroit i, jak twierdzi, Chris „pod żadnym pozorem nie wykazywał chęci popełnienia samobójstwa”. Według Vicky, nic nie wskazywało na to, że Cornell mógłby mieć głęboką depresję.

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.
Udostępnij to

O autorze

Rafał Stempień

"There is a serpent in every Eden..." Zakochany w "mainstreamowym" metalu, takim jak Lamb of God, Machine Head, Pantera czy Bathory. Do wielogodzinnych rozmów o ciężkiej muzyce potrzeba mi tylko piwa w ręku i dobrego towarzystwa. Pewnie i tak spotkamy się kiedyś na jakimś koncercie, więc do zobaczenia!