M. Shadows (Avenged Sevenfold) tłumaczy decyzję dotyczącą ostatniej zmiany perkusisty

0

W niedawnym wywiadzie dla „That’s Not Metal” frontman Avenged Sevenfold, M. Shadows, tłumaczył decyzję dotyczącą ostatniej zmiany perkusisty w zespole. Przypomnijmy, że w lipcu 2015 roku grupa rozstała się z Arinem Ilejay’em, który grał w zespole 4 lata, zastępując zmarłego Jamesa „The Rev” Sullivana. Miejsce Arina zajął Brooks Wackerman, znany z występów w Bad Religion.

Zapytany o wybór Wackermana na nowego członka Avenged Sevenfold, Shadows odparł:

Brooks jest od nas starszy. Szanujemy go i nie podjęlibyśmy tej decyzji, gdybyśmy nie wiedzieli, że jest ona słuszna. Przyjęliśmy krytykę od ludzi, którzy nic o sytuacji nie wiedzieli, a reagowali na nią w stylu: „Och, kolejna zmiana perkusisty”. Wiedzieliśmy, że z zewnątrz będzie to wyglądało jak problem, ale jeśli chodzi o nas, to podjęliśmy po prostu konieczną zmianę, o której wiedzieliśmy, że zawiedzie nas do punktu, w którym wydamy coś, z czego będziemy dumni. Znaleźliśmy człowieka, który potrafi wyjść ze swoimi pomysłami i przyjąć nasze, szanujemy się nawzajem. Brooks to mądry koleś, świetnie spędza się z nim czas i jest fantastycznym perkusistą.

Wokalista zdradził również nieco szczegółów odejścia Arina:

Chodzi o to, że wszyscy przechodzą przez swój miesiąc miodowy i wszystko jest cudowne, ale potem zaczynasz zdawać sobie sprawę, że jesteśmy czwórką kolesi, którzy mają swój sposób na wykonywanie pewnych rzeczy i może koniec końców niekoniecznie pasujesz do zespołu. Arin był miłym gościem, ale było kilka aspektów, które nie odzwierciedlały w nim naszego postępowania – nie mogły odzwierciedlać, ponieważ pracujemy razem nad tym co robimy bardzo ciężko i od dawna. Ostatnią rzeczą o jaką dbamy jest opinia ludzi z zewnątrz na temat tego, co robimy w naszym życiu. 

Powiedziałem więc pozostałym chłopakom z zespołu: „Musimy coś zrobić. Musimy zapytać Brooksa Wackermana, czy chce dołączyć do naszego zespołu.” To zabawne, bo znamy go od zawsze i wydawało się to odważnym ruchem, bo przecież Brooks grał wtedy w innym zespole. Może się to wydawać dziwaczne, bo gram z chłopakami z Bad Religion w golfa, ale stało się to w takim punkcie jego życia, w którym czuł potrzebę zmiany. Dzięki temu wszystko zadziałało. 

Ostatni album Avenged Sevenfold, „The Stage”, ukazał się w październiku. Zespół udostępnił krążek za darmo 27 października, poprzedzając go niemal zerową promocją, pomijając wydany tydzień wcześniej singiel „The Stage”.

Udostępnij to

O autorze

Rafał Stempień

"There is a serpent in every Eden..." Zakochany w "mainstreamowym" metalu, takim jak Lamb of God, Machine Head, Pantera czy Bathory. Do wielogodzinnych rozmów o ciężkiej muzyce potrzeba mi tylko piwa w ręku i dobrego towarzystwa. Pewnie i tak spotkamy się kiedyś na jakimś koncercie, więc do zobaczenia!