Drown My Day i Tarpan zagrają przed Hatebreed

0

Wspólny koncert Hatebreed i Dying Fetus już w połowie przyszłego miesiąca. Poznaliśmy właśnie nazwy dwóch krajowych kapel, które zaprezentują się 14 kwietnia w roli supportów. Na klubowych deskach warszawskiej Progresji pojawią się: krakowski Drown My Day oraz Tarpan z Poznania. Obydwie grupy z pewnością odpowiednio rozgrzeją publikę przed występem headlinerów. Całość składu prezentuje się bardzo mocno, a zarazem różnorodnie. Będzie hardcore oraz death metal, jak i również dawka deathcore i groove/sludge metalu – dlatego radzimy być od początku, bo każda załoga prezentuje ciekawy i wysoki poziom.

Hatebreed

Przez blisko 25 lat na scenie pochodząca z Wallingford w stanie Connecticut grupa Hatebreed dorobiła się statusu legendy. Jej trzon stanowią basista Chris Beattie, gitarzysta Wayne Lozinak (po latach absencji powrócił do kapeli w 2009 roku) oraz charyzmatyczny, inteligentny i niesamowicie wygadany wokalista Jamey Jasta, który na scenie wprost eksploduje energią. Inteligencja i wygadanie sprawiły, że Jamey z powodzeniem sprawdzał się również jako dziennikarz telewizyjny (w reaktywowanym kultowym programie „Headbanger’s Ball”), a od kilku lat ma cieszący się dużą słuchalnością podcast „Jasta Show”, którego można posłuchać na Soundcloudzie. U Jameya gościli choćby Rob Halford i Kirk Hammett, co dużo mówi o szacunku, jakim wokalista się cieszy. Żeby dopełnić nieco jego obraz zawodowy, facet prowadzi wytwórnię płytową i ma linię odzieżową. Hatebreed koncertował niemal z wszystkimi największymi świata metalu i hard core’a. Przez ponad 23 lata na scenie kapela doczekała się siedmiu studyjnych albumów, na których zgrabnie łączy świat ciężkiego, klimatycznego metalu z hard core’em i hardcore punkiem. W 2016 roku zespół doczekał się premiery płyty „The Concrete Confessional” i ją będzie promować podczas swojej kolejnej wizyty w Polsce.

Dying Fetus

„Fuck mainstream music!”, nierzadko wykrzykuje ze sceny John Gallagher, od lat wokalista, a wcześniej również gitarzysta i perkusista pochodzącej z Baltimore legendy technicznego death metalu, powstałej w 1991 roku grupy Dying Fetus. Miasta, które zapisało się w pamięci miłośników serialu „Prawo ulicy” rozmaitymi okropnościami i podłościami z udziałem policji, polityków, handlarzy narkotyków, gangsterów. Muzyków na szczęście nie, ale muzycy Dying Fetus z pewnością nie pozostawali obojętni na to, co dzieje się w ich zarówno bezpośrednim, jak i tym nieco dalszym otoczeniu. A że często nie dzieje się za fajnie, znalazło to przełożenie na tnące z laserową precyzją riffy, nieziemsko szybkie partie solowe gitary plus zgniatające gęstością i intensywnością blasty oraz porażający growlu Johna. Gdy piszemy te słowa Dying Fetus ma na koncie siedem studyjnych albumów, z „Reign Supreme” jako ostatnim. Wspaniała wiadomość dla fanów bezkompromisowego i znakomitego technicznie death metalu jest taka, że Amerykanie zapowiedzieli na 2017 premierę albumu numer osiem! Z pewnością przed kwietniową nocą, podczas której Umierający Płód złoi wam tyłki do spółki z Hatebreed, poznacie przedsmak tego dzieła.

Drown My Day

Grali już u boku Pro-Pain i Death Before Dishonor, teraz po raz trzeci będą mieli przyjemność zagrania przed Hatebreed. Krakowska załoga Drown My Day zaprezentuje się po raz kolejny przed zespołem światowej klasy. Do tego w zmienionym składzie, już z Kubą Homikiem za bębnami (Totem, eks-Psychotic Violence), który w 2016 roku zastąpił założyciela kapeli, Adama Pieczarkowskiego. Z nowym bębniarzem istniejący od 2006 roku Drown My Day zdążył nagrać świetną EP-kę „Nightmare Becomes Reality” i cały czas pracuje nad dużą płytą, której premiera planowana jest na drugą połowę 2017 roku. Fantastyczny debiutancki materiał „Confessions” pochodzi z 2013 roku. Oprócz niego Drown My Day ma na koncie demo, dwie EP-ki i singla. Muzyka krakowskiej kapeli to idealnie przygotowana mikstura dla tych, którzy lubią smakować djent, deathcore, techniczny death metal, hard core. Jest w tych utworach nie tylko potężny, zróżnicowany growl oraz liczne zmiany tempa, lecz również sporo czegoś, co najlepiej oddaje słowo „Groove”. Jeśli odejmie się literkę „e” dostaniemy ksywę wokalisty DMD, Maćka Korczaka. Poza nim i Kubą Homikiem, w skład Drown My Day wchodzą: Arkadiusz Antosz (gitara basowa), Sergiusz Smolnicki (gitara) i Sławomir Wojtas (gitara).

Tarpan

Groove’u tego wieczoru dostarczy nie tylko Drown My Day oraz gwiazda wieczoru, Hatebreed, lecz również kolejna polska formacja wspierająca kapelę Jameya Jasty, poznański Tarpan. Kapela istnieje od 2013 roku, założyli ją Olas i Jacol na gruzach Faust Again i Blues Beatdown. Dwa lata później, przed premierą debiutanckiej płyty „Ruins” pierwszy z wymienionych pożegnał się z zespołem. Wcześniej zdążył z nim nagrać EP-kę „Legend” (2014), która zamyka na razie dyskografię formacji. Muzyka Tarpana oparta jest na średnich i wolnych tempach oraz surowym, przybrudzonym brzmieniu. Odbijają się w niej różne oblicza metalu ze stonerem, sludgem, groove i doomem. Emanuje niesamowitą energią.

HATEBREED
+
Dying Fetus
Drown My Day
Tarpan

14 kwietnia (piątek) 2017
 Warszawa @ Progresja, ul. Fort Wola 22
 Bilety: 80 zł – przedsprzedaż, 90 zł – w dniu koncertu
 Organizator: Knock Out Productions

Udostępnij to

O autorze

Michał Smoll

"Knight Rider" to był dopiero serial.