King Kerry o materiale napisanym przez Jeffa Hannemana: „Jeśli nie jest świetny, nie usłyszycie go”

0

Niedawno Kerry King oraz Paul Bostaph udzielili wywiadu dla magazynu Revolver. Transkrypcji kilku ciekawych fragmentów dokonał serwis Blabbermouth. Dotyczy między innymi materału pozostawionego przez Jeffa, nowego albumu oraz przyszłej trasy.

kerry-king-revolvermag-2013

Wypowiedź na temat postępu w komponowaniu utworów na długo wyczekiwany nowy album Slayera:

Pracowałem nad tym prawdopodobnie przez większą część ostatnich trzech lat. Nagrałem demo z Dave’em [Lombardo] rok temu, w marcu [2012]. Skończyliśmy dwa utwory i myśleliśmy, że zagramy je na [Rockstar Energy Drink] Mayhem [Festival] w 2012, i do dnia dzisiejszego nie są zmiksowane. Teraz [perkusista]Paul [Bostaph] jest z nami, więc ponownie je z nim nagramy. Jednak Paul i ja nagraliśmy już jakieś 11 dem, odkąd [Paul] jest z nami. Myślę, że są jeszcze 2 czy 3 więcej, które są skończone, więc musimy tylko nad nimi popracować, są też jakby połówki 3 innych. Mamy więc wystarczającą ilość materiału. Musimy tylko podpisać umowę z kimkolwiek, kto to wypuści i nagrać, co mam nadzieję zacząć w styczniu. Powinniśmy też być przygotowani na to, że proces nagrywania będzie dosyć krótki. Więc myślę, że [prawdopodobną datą wydania] będzie maj 2014. Ale ja zawsze się mylę.

 

O możliwości użycia napisanego przed śmiercią materiału Jeffa Hannemana.:

Jeff miał… Obaj mieliśmy po utworze, który nie znalazł się na poprzednim albumie [World Painted Blood]. Mój, „Atrocity Vendor”, wyszedł jako jakiś niejasny singiel. Chciałbym jednak nagrać go ponownie z Paulem, zmienić trochę tekst, gitarę prowadzącą i umieścić jako bonus track na nowym krążku. Jeff skończył swój utwór na sam koniec [prac nad albumem – red.], więc była to jakby refleksja. Jest tam trochę dobrego materiału, ale dobrego jako całość, trzeba go trochę przerobić i ja właśnie planuję to zrobić. Wiem, że Jeff chciał go przerobić, więc to nie jest tak, że skoro go tu nie ma, to ja mu teraz przerobię jego kawałek. [śmieje się] Wiem, że mówił o napisaniu nowego tekstu do niego.

httpv://www.youtube.com/watch?v=CavSG-S-ZOg

 

Jest ciężko, bo gdy już utwór jest skończony, ciężko jest słuchać go w jakiejkolwiek innej postaci. W zasadzie musisz go rozebrać i zacząć od nowa, na świeżo. Zwrotka będzie zwrotką, a refren refrenem, ale cały ten klej pomiędzy, musisz to rozebrać na części i zobaczyć co możesz zrobić, by było lepsze. Planowałem więc popracować nad tym kawałkiem; to jest po prostu tak, że jak już mam parę, chcę je wpierw skończyć. A on ma, jak sądzę, dwa inne, mocne pomysły, których chyba nawet nie skończyliśmy, więc również one będą potrzebować pomocy.

O co mi naprawdę chodzi to to, że chcielibyśmy wypuścić coś, co Jeff napisał, jednak widziałem innych muzyków i zespoły wypuszczające muzykę, która była pierwotnie napisana w przeszłości, i zazwyczaj nie była dobra. Nie chcę, by było to tak postrzegane. Jeśli mamy wypuścić ostatni wkład Jeffa w Slayera, a on nie będzie świetny, to nie usłyszycie go. Chcę więc sprawić, by był świetny, byście mogli go usłyszeć.

 

O aktualnej trasie Slayera po Północnej Ameryce i jej „old-schoolowej” setliście:

Wiesz, mieliśmy naprawdę dobrze ułożony set, a odkąd daliśmy 2 występy w L.A., gdzie chcieli czegoś nowego na liście, dodałem coś z Seasons in The Abyss i wcześniejszego okresu, i jak już raz to zrobiliśmy, wszyscy tego chcieli. A to dobry czas, by to robić, bo nie mamy żadnych [nowych]wytworów, więc… a srać na to. Fajnie jest grać, wydawałoby się, że wszystko leci jakby w minutę. Ostatniego wieczoru graliśmy godzinę i 25 minut, a odniosłem wrażenie, jakby to było nie wiem, 10 minut. Raptem tylko [pstryka palcami], bam, koniec.

Udostępnij to

O autorze