Kerry King: „Hell Awaits” to praktycznie album Mercyful Fate

0
Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

Kerry King, w wywiadzie dla Noisey, wspominał wczesne lata sceny thrash metalowej oraz początki samego Slayera. Pierwsze dokonania amerykańskiego zespołu istotnie różnią się od późniejszych albumów, co zauważa również gitarzysta. Jak sam przyznaje, Slayer potrzebował trochę czasu, aby stworzyć swój własny, indywidualny wizerunek muzyczny. Choć nie jest tajemnicą, że Kerry inspirował się twórczością duńskiego zespołu Mercyful Fate, tak w wywiadzie zdecydował się na odważniejsze stwierdzenie:

Tak naprawdę swój styl ukształtowaliśmy dopiero na trzeciej płycie.

Pierwszy album to próby naśladowania idoli, na drugim musisz już wyznaczyć sobie indywidualny kierunek. A nasza druga płyta to nagranie Mercyful Fate. Łatwo zauważyć, że razem z Jeffem inspirowaliśmy się mocno ich twórczością, nasze utwory znacząco się wydłużyły, stosowaliśmy częste zmiany riffów. Pomijasz wokale Toma – w jego miejsce wstawiasz King Diamonda – i oto jesteś przekonany, że to nagranie Mercyful Fate. Slayer zbudował swój styl na „Reign in Blood”, pozbyliśmy się tam reverbu i nie próbowaliśmy dłużej naśladować Venom czy Mercyful Fate i to ten styl zachował się po dziś dzień.

Wspominając wczesne lata Kerry zauważa, że wśród muzyków wiadomo było, że thrash zdobędzie wielką popularność, choć od początku wiadomo było, kto jest na szczycie:

Wczesne lata koncertowania były szalone. Thrash eksplodował, stało się oczywiste, że będzie kolejnym wielkim nurtem. A Metallika była, i jest wciąż, liderem tej sceny. „Czarny album” spowodował, że grają na stadionach. My mieliśmy swoje wzloty i upadki, ale zwykle graliśmy w komfortowych warunkach. Myślę, że dziś znowu jesteśmy na fali.

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.
Udostępnij to

O autorze

Patryk Kowalski