In This Moment: Maria Brink rozmyśla nad solową płytą

0

Stojąca na czele metalowo-rockowej formacji In This Moment utworzonej w 2005 roku w Los Angeles, Maria Brink, zastanawia się nad stworzeniem solowego albumu, dzięki któremu sprawdzi swoje muzyczne możliwości.

 Według The Pulse of Radio wokalistka powiedziała Metal Hammerowi, że zastanawia się nad możliwością stworzenia swojego pierwszego solowego albumu. Zapytana o swoje muzyczne plany na rok 2018, Brink powiedziała magazynowi:

Aktualnie myślę, pierwszy raz w życiu, o zrobieniu solowej płyty. Zaczynam powoli pisać, żadnych większych planów. Nie wiem, kiedy to zrobię, ale to będzie bardziej złożona, intymna i spokojna strona mnie.

Dodała:

Prawdopodobnie jedyne bębny, jakie będą w tym albumie, to bębny plemienne i chyba żadnych roztrojonych gitar. Po prostu bardziej miękka moja odsłona. To jest to, kim jestem. Chris Howorth [gitarzysta In This Moment]nie chciałby zrobić niejasnego, artystycznego, eksplorującego sny albumu. To nie to, kim on jest.

Kiedy gram na pianinie i śpiewam, czasem wychodzi coś naprawdę specjalnego. Łączę się z tym, co kocham.

Brink mówi także, że jej solowe występy byłyby mniej teatralne, wyjaśniając: „To mogłabym być tylko ja, pianino, jedna sukienka i świece na całej scenie.” Mówi również, że wizja występowania bez zespołu za nią „nie martwi” jej. „To zapowiada się niesamowicie” – powiedziała. „Kocham zmianę. Jestem Strzelcem i kocham przygody i nowe początki, nowe doświadczenia, ponieważ to sprawia, że czuję, że żyję.”

In This Moment zrealizowali ostatnio teledysk do utworu „Roots”, ostatniego kawałka z wydanej ostatnio szóstej płyty, „Ritual”. Poza singlami „Roots” i „Oh Lord”, „Ritual” zawiera cover Phila Collinsa „In the Air Tonight” i piosenkę-duet z frontmanem Judas Priest, Robem Halfordem, „Black Wedding”.

In This Moment będzie stał na czele trasy „Witching Hour” w roku 2018, zarówno z P.O.D., New Years Day oraz Ded. Trasa rozpoczyna się 16 stycznia w Południowej Karolinie, a kończy 18 lutego w Minnesocie.

Olga Kłos

Udostępnij to

O autorze

Michał Dudek

Gdy w wieku 11 lat poznał "Nevermind" Nirvany, nic nigdy nie było już takie samo. Od tamtej pory pozostaje niezmiennie wierny swojej jedynej prawdziwej miłości - muzyce rockowej. Od 16 lat jeździ na koncerty, kolekcjonuje płyty, potrafi wymienić chronologicznie wszystkich członków The Fall. Zapatrzony w największych, ich wzorem pragnie rozsiewać... dobrą rockową nowinę!