Deströyer 666: Perkusista Perra Karlsson wskutek problemów zdrowotnych opuszcza zespół

0

Dziś na fanpdejdżu Deströyera 666, pojawiło się oświadczenie, z którego możemy dowiedzieć się o opuszczeniu kapeli przez perkusistę Perrę Karlssona, czego powodem jest niewydolność nerek. Stanowisko powstało jakiś czas temu, zespół postanowił je opublikować dopiero teraz.

Jego pierwsza część przedstawia sytuację z perspektywy K.K. Warsluta, frontmana kapeli, z kolei druga komentarz samego bębniarza. Poniżej prezentujemy pełne tłumaczenie postu:

Cóż, minęło już trochę czasu. Ostatnio wiele różnych rzeczy nam przeszkadzało i pochłonęło wiele zasobów, teraz jest jednak spokojniejszy okres i nic nas nie rozprasza. Nadszedł chyba właściwy czas.

Niektórzy z Was zauważyli nowego mężczyznę za naszym zestawem perkusyjnym na koncertach od października. Rzeczywiście, Perra musiał opuścić zespół pod koniec zeszłego roku. To z pewnością smutna chwila, był ze mną od wielu lat, oddawał się muzyce, ciężko znaleźć takiego profesjonalistę jak on. Życie jednak pisze różne scenariusze i musimy to zaakceptować. Dla mnie osobiście praca z nim była olbrzymim zaszczytem. Perra jest doskonałym przykładem osoby, która dobrze radzi sobie z problemami w życiu. Nikomu nie reklamował swojej choroby, ani nie traktował siebie jak ofiary. Na pewno gdybym wiedział jaka jest skala problemu, nie żłopałbym z nim whisky przez 25 nocy z rzędu, gdy byliśmy w trasie, co samo w sobie było zabawne. Gdy niektórzy narzekają dosłownie na wszystko, on jest człowiekiem, który kocha to co robi i pierdoli wszystko inne. Wiele się od niego nauczyłem, darzę tego szwedzkiego chłopa po prostu ilością i szacunkiem. Poniżej jego oświadczenie na ten temat:

Jak większość z Was wie, od pięciu lat jestem stałym członkiem zespołu, z którym wcześniej koncertowałem w 2010 roku. Przez lata zagraliśmy mnóstwo koncertu na całym świecie, zawsze będę za to wdzięczny. Moja sytuacja zdrowotna jest jednak poważna, a to wszystko ze względu na przewlekłą niewydolność nerek (spełnia 18% funkcji), co sprawia, że mam silne bóle głowy, brakuje mi energii i wpływa na wiele innych problemów, których wymienianie już mnie męczy. W końcu ponownie przejdę transplantację, ale choroba musi się jeszcze pogorszyć. Dopóki biorę leki, czuję się okej. Tak nawiasem mówiąc, za kilka miesięcy skończę 45 lat, a transplantację przeszedłem już 14 lat temu, delikatnie mówiąc nie mam już 25 lat.

Zawsze ciężko pracowałem, by być dobrym perkusistą (niekoniecznie dobrym muzykiem/człowiekiem, ale to już inna historia), a moim celem było bycie częścią zespołu, który wydawał zabójcze albumy i koncertował po całym świecie – być po prostu szczęśliwym z powodu tego co robię. W ostatnich latach nie robiłem właściwie nic innego… W czym jest więc problem? Cóż, nie jestem w stanie zaangażować się w 100%, z tego względu postanowiłem ustąpić. Od zawsze wiedziałem, że odejdę tylko jeśli mi nie będzie coś odpowiadało, nie będzie sprawiało przyjemności – teraz właśnie nadszedł taki dzień. Nie jestem w stanie grać z zespołem bez narażania własnego życia, czuję się opóźniony i szczerze powiedziawszy nawet nie chcę tego robić. Nie mogę uczestniczyć w wielomiesięcznych trasach (nawet tygodniowe stanowią problem), więc w tym momencie nie chcę, nie czuję się pewnie by to robić, po prostu pasuję. Oddaję pochodnię w ręce innego perkusisty i mam nadzieję, iż wszyscy włożą tyle siły ile mocy, ile wymaga zespół.

Ostatnią rzeczą, nad którą pracowałem, było nagranie EPki, która miejmy nadzieję ukaże się w przyszłym roku. Zrobiliśmy ją w ubiegłym roku w szwedzkim mieście Fagesrsta wraz z inżynierem, Pontusem Ekwallem w Studio Cave. To ja, Ro i Felipe pracowaliśmy nad niektórymi utworami kopiącymi dupsko, które bardzo lubię. Mam nadzieję, że efekt finalny was rozwali, jestem zadowolony z rezultatu, a najlepsze jest to, że nie miałem żadnych problemów z kawałkami. To dla mnie świetne zakończenie pracy z zespołem, z którym spędziłem wiele dobrych chwil, jak i złych.

… KK, Ro, Felipe – nie pozwólcie się zmiażdżyć draniom!

Na stanowisku perkusisty aktualnie zasiada Franzuz, Kev Desecrator – nie wiadomo jednak, czy zagości w kapeli na dłużej. Zgodnie z wypowiedzią Perra na nadchodzącej EPce zespołu „Call of the Wild”, której premiera odbędzie się 23 lutego, pojawią się ostatnie zarejestrowane przez niego partię (oświadczenie zostało napisane wcześniej, stąd niespójność odnośnie daty). 

Przypominamy, iż Deströyer 666 jest jednym z głównych punktów tegorocznej odsłony Metalmanii, która odbędzie się 7 kwietnia w katowickim Spodku! Poniżej prezentujemy tytułowy numer z nadchodzącej EPki, który został opublikowany kilka dni temu:

Udostępnij to

O autorze

jamic

Wielbiciel muzycznych kontrastów - moje uznanie zyskują kanonady dźwięków, jak i wolne nihilistyczne nowoorleańskie riffy. Tych drugich, szczególnie w wykonaniu takich kapel jak Acid Bath, mógłbym słuchać całymi dniami! Klasyczny i soczysty drive jest tym, co w muzyce cenię najbardziej. Dzięki serwisowi mogę wreszcie dzielić się swoją pasją z innymi.