Dave Mustaine (Megadeth) słyszał „Hardwired” Metalliki, ale nie podzieli się swoją opinią

0

Kilka dni temu szef Megadeth, Dave Mustaine, udzielił wywiadu dla radia WRIF z Detroit. Podczas rozmowy został poruszony temat ewentualnych, następnych koncertów Wielkiej Czwórki, nowego piwa sygnowanego szyldem Megadeth oraz świeżego utworu „Hardwired” Metalliki, który znajdzie się na nadchodzącym albumie Jamesa Hetfielda i spółki. Najciekawsze fragmenty wywiadu tłumaczymy poniżej.

O tym, czy odbywały się jakieś rozmowy na temat kolejnych koncertów „Wielkiej Czwórki” thrash metalu, czyli Metalliki, Megadeth, Slayera i Anthrax:

Ludzie mówią o tym cały czas. Jednak czy któryś z nich ma coś do gadania? Jeśli myślisz o fanach, oni byliby zachwyceni, gdyby ponownie doszło do tych koncertów, ale tak jak wspomniałeś wcześniej, widziałeś niedawno Anthrax i Slayera. Wydaje mi się, że te zespoły, podobnie jak my, grały bardzo dużo koncertów w ciągu ostatnich lat, przez co… mogłoby to być nudne. Nie wyciągajcie mojej wypowiedzi z kontekstu, bo kocham zarówno Slayera, jak i Anthrax, ale uważam, że jeśli zamierzalibyśmy zrobić coś ponownie razem, to powinniśmy zrobić to w czwórkę i dać przy okazji wszystkim chwilę wytchnienia.

O tym, czy Dave słyszał „Hardwired”, nowy utwór Metalliki:

Tak, słyszałem.

Jak wygląda więc jego opinia?

Nie zamierzam nic mówić na ten temat.

Padło też pytanie na temat piwa Megadeth, które nawiązało współpracę z światowej klasy browarem Unibroue:

Wielu ludzi spiera się o zawartość alkoholu, czyli 4,5%. Jest to też pierwszorzędny browar, który zdobył niemal, jeśli nie więcej, 300 złotych medali w różnych konkursach. Jeśli popatrzysz na puszkę Budweisera, to wydaje mi się, że mają wydrukowane na niej może 12 nagród. Mogę się mylić, może są to tylko wybrane trofea, a mają ich wszystkich 312. (śmiech)

Nawiązaliśmy współpracę z bardzo wysokiej jakości browarem. Większość browarów przy robieniu piwa robi serię z drożdży, po czym używa ich jeszcze kilkakrotnie. My wykorzystujemy je tylko raz. To oczywiście czyni całą produkcję droższą, ale piwo smakuje przez to lepiej.

Koniec końców, wyróżniamy dwa rodzaje smakoszy piwa – tych, którzy piją je dla smaku i tych, którzy piją je dla efektu. Przy tym piwie uważam, że z powodu dobrego smaku, zawartość alkoholu nie była aż tak istotna.

Całe nagranie audio z rozmową z Mustainem przesłuchacie poniżej.

Megadeth

Udostępnij to

O autorze

Rafał Stempień

"There is a serpent in every Eden..." Zakochany w "mainstreamowym" metalu, takim jak Lamb of God, Machine Head, Pantera czy Bathory. Do wielogodzinnych rozmów o ciężkiej muzyce potrzeba mi tylko piwa w ręku i dobrego towarzystwa. Pewnie i tak spotkamy się kiedyś na jakimś koncercie, więc do zobaczenia!