Dave Mustaine (Megadeth): „Chris Adler wniósł do mojego życia wiele radości”

0

Wygląda na to, że szef Megadeth, Dave Mustaine i jego aktualny perkusista, Chris Adler bardzo przypadli sobie do gustu. Niemal w każdej wypowiedzi możemy przeczytać miłe słowa kierowane do drugiej strony. Bębniarz znany z Lamb of God w niedawnym wywiadzie bronił nawet swojego starszego kolegę, stwierdzając, że „ludzie lubią się czepiać Dave’a, bo łatwo czepiać się gościa, który jest na szczycie”.

W niedawnej rozmowie z The List przyszła pora na Mustaine’a, który stwierdził m.in, że Adler wprowadził do jego życia „wiele radości”. Dave został zapytany o nowy skład Megadeth (Mustaine/Ellefson/Adler/Loureiro):

To śmieszne, że jeśli robisz tego typu zmiany, to towarzyszy ci strach przed nieznanym. Jeśli badasz całą sytuację i wszystko wygląda dobrze, wtedy szykujesz się na pierwszą trasę – to moment prawdy. Czy dobrałem odpowiednich gości? Czy to facet, który będzie mi bratem? Kto z nich będzie chciał poradzić sobie ze stresem i brakiem snu? Ale jest dobrze, bardzo, bardzo dobrze.

Padło też pytanie o nadchodzącą trasę Megadeth z Lamb of God po Wielkiej Brytanii, na której Chris Adler będzie grał dwa koncerty pod rząd. Dave odparł:

Chris wniósł do mojego życia wiele radości. To profesjonalista i cudowna istota ludzka. Potrafi bębnić przez bardzo długi czas. (śmiech) Skłamałbym, gdybym powiedział, że nie chciałem go na pełen etat w Megadeth, to po prostu tak dobry typ gracza.

Pozostaje cieszyć się z dobrych stosunków i relacji w Megadeth i liczyć na to, że będą one miały pozytywny wpływ na nową muzykę. Nasuwa się tylko jedno pytanie – na jak długo?

Udostępnij to

O autorze

RaV

"There is a serpent in every Eden..." Zakochany w "mainstreamowym" metalu, takim jak Lamb of God, Machine Head, Pantera czy Bathory. Do wielogodzinnych rozmów o ciężkiej muzyce potrzeba mi tylko piwa w ręku i dobrego towarzystwa. Pewnie i tak spotkamy się kiedyś na jakimś koncercie, więc do zobaczenia!