Dave Mustaine chciałby kolejnej trasy „The Big 4” na równych zasadach

0

Lider Megadeth już od dłuższego czasu zdradza chęci wznowienia trasy „The Big 4”. Okazja ku temu bardzo dobra – każdy z zespołów wydał niedawno nowy krążek, stąd taka trasa byłaby okazją do wypromowania ich na świecie. Widzi to również Mustaine, choć zaznacza – przed reaktywacją festiwalu chciałby wprowadzić parę korekt. Zdaniem Dave’a najważniejsze są dwie kwestie:

Chciałbym, aby była to trasa tylko tych czterech zespołów. Myślę też, że dobrym pomysłem byłoby, aby każdemu z nich zaoferowano takie same warunki koncertu. Na „Big 4” mieliśmy często sporo supportów, komplikowało to sprawę, bo często grały w ogóle na innej scenie. Nie oszukujmy się – kiedy na festiwalu jeden z headlinerów kończy występ nie ma szans, że ludzie zdążą przejść od jednej sceny do drugiej zanim rozpocznie się tam pierwszy utwór. Rozwiązaniem mogłaby być odpowiednio duża przerwa, ale nie zrobiono tak ani razu, support zaczyna natychmiast po zespole z głównej sceny. Siłą rzeczy przegapisz więc część widowiska. Moim zdaniem to nie fair. Jeśli trasa nazywa się Big 4 to zostańmy już przy naszej czwórce.

Kiedy jedziesz w trasę jako „The Big 4” i na miejscu zbierasz jakieś małe supporty to nieco ujmuje to fenomenowi, jakim jest koncert „Big 4”. Powinniśmy mieć też nieco bardziej zbliżone długością występy i zaprezentować się jako cztery równorzędne zespoły. Do tej pory był to festiwal 3 zespołów otwierających i gwiazdy wieczoru, czasami nawet 10 zespołów otwierających i gwiazdy.

Udostępnij to

O autorze

Patryk Kowalski