Co piszczy w Megadeth?

0

Poniżej znajdziecie najciekawsze fragmenty wywiadu z Davem Mustainem, przeprowadzonym podczas festiwalu Welcome to Rockville, który odbył się 30 kwietnia i 1 maja w Jacksonville. Cały wywiad do posłuchania tutaj.

O nowym składzie Megadeth:

Mieliśmy wiele różnych składów. W wielu zespołach zachodziły zmiany. Wszystkie zespoły WIelkiej Czwórki coś zmieniały. Myślę, że to ludzie się zmieniają i ty albo się zaadaptujesz i będziesz improwizował, albo zaczynasz oszukiwać, nie jesteś sobą i robisz to ze względu na niewłaściwe przesłanki. Myślę, że to był powód, dlaczego zaszły te zmiany. Obecnie z Chrisem [Adlerem], Kiko [Loureiro] i Davidem [Ellefsonem] mamy podobne cele; jesteśmy do siebie podobni pod względem muzyki, jaką lubimy. Ponieważ w przeszłości, mieliśmy członków zespołu, którzy byli maniakami gatunku hardcore jazz, co było pomocne w tworzeniu naszego własnego stylu, lecz kiedy próbujesz powiedzieć: „Hej, jak podoba ci się utwór [zespołu] Fear?” A oni na to: „Kto to Fear?” Jest to dziwne – jakbyśmy mówili dwoma różnymi językami.

O przesłaniu albumu „Dystopia”:

Nigdy nie napisałem albumu, który ma w sobie pewien zamierzony koncept. To bardziej zbiór rzeczy, które obserwuję na co dzień. Dorastając jako bezdomny z rozwiedzionej rodziny, pokonywałem wiele trudności. Ludzie widzą mnie jako legendarnego gitarzystę, lecz nie wiedzą kim naprawdę jestem. Nigdy nie chciałbym wrócić do tego, przez co przeszedłem i jeżeli mógłbym, pomógłbym tym wszystkim ludziom wydostać się z miejsca, w którym kiedyś byłem.

O mediach społecznościowych:

Myślę, że media społecznościowe mogą być pożyteczne, jeżeli wiesz, jak ich używać. Musisz mieć grubą skórę, nie przejmować się tym, co mówią trolle. Traktuję wszystkich z taką miłością i szacunkiem, jaki sam chciałbym otrzymywać.

Basista zespołu, David Ellefson w wywiadzie dla greensboro.com opowiedział o tym, jak wraz z Mustainem podjęli próbę odtworzenia składu zespołu z czasów płyty „Rust In Peace” – z perkusistą Nickiem Menzą i gitarzystą Martym Friedmanem.

Wszyscy się spotkaliśmy. Dyskutowaliśmy. Nawet wspólnie zagraliśmy. Zdaliśmy sobie sprawę, że będzie lepiej zostać przyjaciółmi i pozostawić nasze dziedzictwo w pamięci naszych fanów. To było jasne – przeszłość to przeszłość.

To, co fajne w „Dystopii” to to, że fani zwykli doszukiwać się rzeczy z przeszłości. Tym razem, te dni są już za nami. Megadeth się odrodził.

Dave Mustaine powiedział ostatnio:

Marty [Friedman] wysłał mi parę e-maili, w których mówił: „Wiesz, fani mają wygórowaną opinię o tym, jak znaczące jest Rust In Peace„. Właściwie powiedział on, że wszystko, co zrobimy, powinno być lepsze niż „Rust In Peace”. I wysłał mi kilka linków do utworów, które powinny nadać nam kierunek. Jednym z nich był zespół J-Pop ze śpiewającą japońską dziewczynką, a ja na to: „To się nie uda.” Rób, co chcesz, Marty. Jest on świetnym gitarzystą, ale ja nie zamierzam śpiewać jak japońska dziewczynka.

Z kolei Nick Menza, w rozmowie z dziennikarzem Mitchem Lafonem, stwierdził:

Z całych sił i na wszelkie sposoby próbowałem doprowadzić to do skutku, jednak wszystko sprowadza się do tego, że oni nie okazują mi żadnej miłości. Nie muszę tego robić. A chciałem.

I jak to jest z tą miłością?

Udostępnij to

O autorze

Aleksandra