Cliff Burton – 10.02.1962 – 27.09.1986

9
Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

Cichy, spokojny, rzadko udzielał wywiadów. I choć zginął mając ledwie 24 lata, jego wpływ na twórczość nie tylko Metalliki, ale też całej rzeszy basistów w świecie metalu pozostaje trudny do przecenienia.


Urodzony 10 lutego 1962 roku Clifford Lee Burton zasłynął dzięki innowacyjnej technice gry i nowemu podejściu do basu w heavy metalu – traktował go jako instrument solowy, którego rola w żadnym wypadku nie sprowadzała się do dublowania partii gitar. Kultowy Anesthesia (Pulling Teeth) z Kill’em all był ledwie małą próbką jego umiejętności. To on popisuje się we wstępie do For Whom The Bell Tolls, on też przewodzi zespołowi w instrumentalnym The Call of Ktulu – choć niestety jego partia ginie w miksie. Jest współkompozytorem połowy utworów z drugiego i trzeciego albumu i głównym twórcą legendarnego Oriona.

Myślę, że nasz rozwój i różnica między „Kill’em all” a, „Ride the lightning” wynikły z tego, że dołączyli do nas Cliff i Kirk. Zwłaszcza Cliff odkrył przede mną i Jamesem zupełnie nowe horyzonty w kwestii harmonii i melodii.

mówił w 1992 Lars Ulrich.

Burton otworzył też nowe drzwi dla współczesnych mu basistów thrashowych, jak Frank Bello z Anthraxu, Dave Ellefson z Megadeth, a także młodszych adeptów ekstremalnego rocka (jego wpływowi uległ chociażby Alex Webster z Cannibal Corpse).

 

Zamiłowanie do klasycznych struktur muzycznych Cliff czerpał właśnie z muzyki klasycznej. Mówi się, że nauczył go jej słuchać ojciec, choć jego matka wskazuje raczej nauczyciela Cliffa w latach 1978-80 Steve’a Doherty’ego.

Wybitny jazzman, zainteresował Cliffa Beethovenem, Bachem, muzyką barokową, nauczył go także czytać nuty. Pamiętam, jak siedział, studiował i grał dzieła Bacha – uwielbiał go.

wspomina pani Burton

Z kolei z jazzu Burton zaczerpnął skłonność do eksperymentów i przełamywania barier. Jako swojego idola wskazywał później Stanleya Clarke’a.

Cliff przede wszystkim był jednak rockmanem z krwi i kości. Wielokrotnie podkreślał jaki wielki wpływ mieli na niego rockowi superbasiści Geddy Lee i Geezer Butler a także wielcy gitarzyści jak Jimi Hendrix, Uli Jon Roth, Michael Schenker czy Tony Iommi. Z kolei patent na przesterowanie basu podpatrzył u Lemmy’ego. Artysta nie ukrywał też zainteresowań lżejszymi odmianami rocka.

Słyszeliście R.E.M?

pytał w ostatnim wywiadzie, jakiego udzielił, 26 września 1986.

Poza tym lubię Petera Gabriela, Roxy Music, również starocie, jak Thin Lizzy, Blue Oyster Cult… No i punk, jak chociażby The Misfits.

No właśnie – Cliff fascynował się hardcore-punkiem z Zachodniego Wybrzeża i drugą falą brytyjskiego punku. James Hetfield twierdzi, że w autobusie, którym jeździli w trasy, Burton chciał słuchać w kółko Discharge.

httpvh://www.youtube.com/watch?v=ZbUJilAbPQA

Zdystansowany, zrównoważony Cliff zmieniał się na scenie w wulkan energii. Brian Slagel, szef firmy Metal Blade, wspomina:

Nikt wcześniej nie uprawiał tak niesamowitego headbandingu – Widać było tylko jego jeansy i gigantyczną burzę włosów.

Był wszakże zaprzeczeniem gwiazdora, nie podchwycił nawet metalowego, czarno-skórzanego lansu, a wspomniane niebieskie jeansy i jeansowa kurtka stały się jego znakiem rozpoznawczym. Tak się ubierał na co dzień, tak występował. Zwykł mawiać:

Dlaczego mielibyśmy się przebierać na scenie? Nie udajemy nikogo wielkiego, to po prostu my. Robimy to, co lubimy i tak już zostanie.

httpvh://www.youtube.com/watch?v=cK2hruTkUVA

Cliff Burton, świetny kompozytor i wirtuoz gitary basowej zginął 27 września 1986 roku około godziny 6:50, dwadzieścia kilometrów na północ od szwedzkiego miasta Ljungby. Autokar wiozący muzyków do Kopenhagi wypadł z drogi. Według relacji kierowcy przyczyną wypadku była gołoledź, czego policja nie potwierdziła.

 

When a man lies
He murders some part of the world
These are the pale deaths which men miscall their lives
All this I cannot bear to witness any longer
Cannot the kingdom of salvation take me home?
Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.
Udostępnij to

O autorze

Kaczka
  • …Cóż tu powiedzieć…szkoda, że od nas odszedł. R.I.P.

  • R.I.P. nigdy nie zapomnimy tego co wniosl do Metalliki….

    admin, dzieki za poprawienie cytatow, nie pomyslalem, i oczywiscie za poprawienie filmikow 😉 czlowiek uczy sie na bledach…

  • Djura

    Wielki basista,fani nigdy o nim nie zapomną.Ten na górze musi mieć świetny gust muzyczny skoro zabiera nam najlepszych…

  • baRT1

    God Bless Cliff Burton
    http://www.youtube.com/watch?v=nJl9rbJXcXM
    R.I.P

  • Moim zdaniem ten napis na nagrobku jest…kapitalnie dobrany, to strasznie smutne jest, że odszedł. Przecież równie dobrze mógł być to Kirk, Lars czy James…gdzieś wyczytałem, że na kilka dni przed śmiercią rozmawiał chyba z Jamesem, co by było gdyby któryś z nich zginął. Cliff powiedział, że trzeba by było szukać następnego członka, nie dopuszczał możliwości rozpadnięcia się. Być może właśnie ta rozmowa przed jego śmiercią zmobilizowała zespół do tego, żeby grać dalej już po wypadku. Gdyby jej nie było, być może Metallika nie byłaby nadal istniejąca grupą. Widać, jaki wpływ na członków zespołu miał Cliff- był jak nauczyciel. Chociaż również jego matka też miała wpływ na zespół, bo namówiła ich do grania dalej.

  • h-a-r-v

    Reikynn: w moim arcie o utworach przy okazji To Live Is To Die jest ten cytat przeciez (i wiele innych rzeczy na jego temat).. Rozmawial z dziennikarzem, powiedzial to podczas wywiadu.

  • aha…a to mi się coś pomieszało. w każdym razie kontekst zachowałem 😉

  • bodek…

    odszedł od nas ciałem a duchem ciagle jest w nas sluchac to bo chociasz po tylu latach po jego smierci kazdy go slucha i slucha jego muzyki… wspanialy wirtuoz bassu…R.I.P!!!

  • r.i.p

    Nie ma tego na górze !!