Były perkusista Megadeth nie żyje! Nick Menza miał 51 lat

0

Odszedł wieloletni bębniarz Megadeth, Nick Menza. Muzyk zmarł 21 maja w trakcie koncertu OHM, który grał w klubie The Baked Potato w Stanach Zjednoczonych.  Jak piszą naoczni świadkowie, zasłabł przed trzecim kawałkiem. Po kilku minutach Nick trafił do karetki, którą miał zostać przewieziony do szpitala. Niestety zmarł w trakcie drogi. Jak się później okazało, przyczyną zgonu był atak serca. Informację potwierdzili między innymi pracownicy klubu za pośrednictwem swojego Facebooka, a także syn Dave’a Mustane’a, Justis.

Muzyk był aktywnym członkiem Megadeth w latach 1989-1998 oraz 2004, co oznacza, że brał udział w tworzeniu najbardziej cenionych wydawnictw formacji, przez fanów do dziś jest uznawany jako podstawowy element „klasycznego składu”. Jego ścieżki perkusyjne usłyszymy na albumach „Rust In Peace”, „Countdown to Extinctinction”, „Youthanasia” oraz „Cryptic Writings”.

Jakiś czas temu – jako jedna z ostatnich redakcji – mieliśmy zaszczyt porozmawiać z Nickiem, który okazał się niezwykle sympatycznym człowiekiem. Miał wiele planów na przyszłość i po latach poświęconych rodzinie i walce z nałogami chciał ponownie wrócić do przemysłu muzycznego.

nick menza

Udostępnij to

O autorze

jamic

Wielbiciel muzycznych kontrastów – moje uznanie zyskują kanonady dźwięków, jak i wolne nihilistyczne nowoorleańskie riffy. Tych drugich, szczególnie w wykonaniu takich kapel jak Acid Bath, mógłbym słuchać całymi dniami! Klasyczny i soczysty drive jest tym, co w muzyce cenię najbardziej. Dzięki serwisowi mogę wreszcie dzielić się swoją pasją z innymi.