Angus Young (AC/DC): „Stevie był logicznym zastępstwem dla Malcolma”

0

Szwedzki portal Aftonbladet przeprowadził niedawno wywiad z gitarzystą AC/DC, Angusem Youngiem i basistą Cliffem Williamsem. Muzycy mówili dużo o Malcolmie Youngu i jego zastępcy, Steviem. Najciekawsze wypowiedzi hard rockowców tłumaczymy poniżej.

O tym, czy Malcolm Young, u którego zdiagnozowano demencję, zgodził się, aby zespół kontynuował działalność bez niego:

Angus: To sam Malcolm powiedział, że powinniśmy ciągnąć to dalej… Mój brat pracował tak długo, jak był tylko w stanie, do momentu, gdy nie dał rady już tego kontynuować ze względu na swój stan zdrowia. Powiedział, że zostawia to mi. Logicznym więc zastępstwem dla Malcolma w tym zespole był mój bratanek, Stevie. Zastępował go już w 1988 roku oraz odbył z nami trasę po Ameryce, całą serię koncertów i zrobił to dobrze.

Cliff: Stevie był oczywistym wyborem. Wpasował się bardzo dobrze w rolę Malcolma. Gra bardzo podobnie – taki sam styl, który ciężko znaleźć u innych gitarzystów. To unikalne – Stevie z tym dorastał, gra dosłownie jak Malcolm, więc wpasował się wyjątkowo dobrze. On ma taki sam typ osobowości.
O tym, czy decyzja o kontynuowaniu gry bez Malcolma Younga była dla zespołu bardzo emocjonalna:
Angus: To znaczy – gdy pracowaliśmy nad nową płytą, nagrywaliśmy ją i słuchaliśmy tych kawałków, to tego nie zauważyłem. Tak, gdy spojrzysz na to wszystko, to myślisz: „To nie Malcolm.” Doświadczyliśmy pechowych okoliczności. Jeśli Malcolm miałby się dobrze i jego stan zdrowia nie pogorszyłby się, to jestem pewny, że siedziałby wtedy z nami i robił to samo.

O tym, kiedy zespół po raz pierwszy zdał sobie sprawę, że Malcolm ma problemy ze zdrowiem:

Angus: Zaraz przed tym, gdy zaczęliśmy pracę nad albumem ,,Black Ice” (15. krążek zespołu, wydanym w 2008 r. – przyp. red.). Zaczęło pojawiać się u niego wiele symptomów. Z czasem zdiagnozowano, co dokładnie się z nim dzieje. Zapytałem go wtedy: „Czy chcesz to wszystko robić? To będzie wymagało dużo pracy. Jeśli chcesz ruszyć w trasę, to będzie cię to kosztowało wiele stresu i wysiłku.” A on odpowiedział: „Tak, zrobimy to.”

O tym, czy któreś z pomysłów Malcolma zostały zawarte na najnowszym krążku zespołu, ,,Rock or Bust”:

Angus: Mój brat przekazał mi wiele pomysłów. Dostałem wiele materiału, nad którym Malcolm pracował do momentu, w którym nie był już w stanie tego robić. Dodatkowo, mieliśmy dużo materiału, który tworzyliśmy na przestrzeni lat – dokładnie dwóch z nas – którego tak naprawdę nigdy nie ukończyliśmy. Tak więc Malcolm jest częścią procesu pisania. Nawet jeśli robię coś samemu, a potem to gram, to myślę: „To brzmi znajomo.”

O tym, jak Angus poradził sobie emocjonalnie z brakiem Malcolma:

Angus: To Malcolm nauczył mnie wielu rzeczy z życia. Jednym z najtrudniejszych czasów dla zespołu była śmierć Bona Scotta (wokalista AC/DC, który zmarł w 1980 r. – przyp. red.) i to Malcolm pomógł mi przez to wszystko przejść. Zrobił to w najlepszy sposób, w jaki potrafił. Powiedział: „Chodź. Usiądziemy we dwójkę i weźmiemy się do pracy.” Patrząc z perspektywy czasu, to była dla nas najlepsza terapia, bo był to ciężki czas dla całego zespołu. Nie wiedzieliśmy, czy będziemy to kontynuować. Taki sposób był dobry – mogliśmy się wziąć do roboty i dopiero później zdecydować, co chcemy robić. To zdjęło z nas dużo presji i żałoby.

O tym, czy wokalista zespołu, Brian Johnson, był w takim samym stopniu zmotywowany do tego, aby kontynuować działalność AC/DC bez Malcolma:

Angus: Brian był pierwszym, od którego usłyszałem, że chce wyjść i zrobić trochę rock and rolla. On był pierwszym z nas, który powiedział: „Tak, możemy wyjść z tej sytuacji.” Wydawał się być bardzo podekscytowany. To zawsze dobre dla zespołu. Wszyscy byli pytani: „Czy chcecie to zrobić?” Gdy byliśmy w Vancouver i skończyliśmy nagrywać album, usiedliśmy i powiedzieliśmy: „Dobra. Ruszamy w trasę?” Wszyscy byliśmy szczęśliwi na tą myśl. To dobra rzecz, gdy wszyscy palą się do wyjazdu.

Cały wywiad z Cliffem i Angusem możecie obejrzeć pod tym linkiem.

Angus Young (AC/DC): "Stevie był logicznym zastępstwem dla Malcolma"

Udostępnij to

O autorze

Rafał Stempień

Headbang motherfucker.