Virgin Steele: Recenzja płyty „Visions Of Eden”

0

Z okazji zbliżającego się wydania zremasterowanego albumu kultowego Virgin Steele, „Visions Of Eden”, dzięki uprzejmości wytwórni Steamhammer, przygotowaliśmy recenzję tego albumu. Nowa wersja ukaże się już 17 lutego i będzie składała się z dwóch części. Na pierwszej usłyszymy materiał poddany remiksowi, a na drugiej zremasterowane nagrania oryginalnych wersji. Jest to ukłon w stronę fanów, którzy narzekali na płaskie, stonowane brzmienie gitar oraz zbyt cichą perkusję. Wydawnictwo będzie zawierało także nigdy wcześniej niepublikowane zdjęcia i notatki autorstwa Davida DeFeisa.

Gdy w latach 70 i 80 tworzono muzykę z myślą o wydaniu jej na kasetach lub winylu, trzeba było mieć z tyłu głowy myśl o ograniczeniu czasowym. Dzięki temu albumy były bardziej przemyślane, a kompozycje spójniejsze i na wyższym poziomie. Gdyby „Visions Of Eden” zostało wydane 30 lat temu, moglibyśmy mówić o znakomitym nagraniu. Jednak rzeczywistość jest nieco inna…

Jedenasty studyjny album Virgin Steele i jedenaście długich, często nużących kompozycji. David DeFeis i spółka dokonali czegoś niezwykłego – ich muzyka zarówno sprawia wiele przyjemności w odbiorze, jak i irytuje mnogością wstawek, które niszczą ducha heavy metalu. Największym minusem tego albumu jest zdecydowanie brak chociażby jednego krótkiego „rockera”, który potrafiłby na 3-4 minuty skupić uwagę słuchacza i przełamać nieco monotonne kompozycje. Do tego miana mógłby pretendować „Childslayer”, utwór z melodyjnym, chwytliwym refrenem i prostym riffem, który zapada w pamięci. Mógłby, gdyby nie chęć udowodnienia za wszelką cenę, że David DeFeis potrafi dorównać swoją grą na klawiszach na przykład Jordanowi Rudessowi (Dream Theater).

Mocną stroną tego wydawnictwa są rockowe ballady, w których DeFeis wspina się na szczyt swoich możliwości i hipnotyzuje słuchacza. Jego delikatne vibrato w połączeniu z klimatycznymi solówkami tworzą poruszające kompozycje, przy których chce się zostać na dłużej. Warto tutaj wyróżnić „God Above God” oraz „When Dusk Fell”.

Na „Visions Of Eden” nie brakuje elementów, z których znany jest Virgin Steele, a mianowicie teatralnej dramaturgii, romantyczno-gotyckich wstawek oraz ambitnych tekstów. To wszystko znajdziemy w utworze „Black Light On Black”, który jest jednym z najlepszych na płycie. 7-minutowa kompozycja, w której ani jedna sekunda nie wydaje się zbyteczna. Słuchając tej piosenki, chciałoby się, aby trwała nawet dłużej. Możemy jedynie żałować, że nie wszystkie kompozycje zostały dopracowane w takim stopniu.

Wszyscy fani gry Edwarda Pursino mogą się czuć nieco zawiedzeni. Gitarzysta wykonał świetną pracę, czego przykładem są „Adorned With The Rising Cobra” oraz „Angel Of Death”. Jego solówki są niebanalne, klimatyczne i świetnie współgrają z treścią utworów, jednak jest ich zdecydowanie za mało. Wydaje się, że David DeFeis posiada kompleksy na punkcie swojej gry, bo jego pianino jest mocno wyeksponowane i przytłacza pozostałych muzyków, co nie czyni „Visions Of Eden” lepszym albumem od jego poprzedników.

W erze wszechobecnego streamingu często nie oceniamy płyt całościowo, lecz poprzez pojedyncze utwory. Jednak nie można poznać wszystkich aspektów utworu bez zrozumienia całości. Zdecydowanie jest to niemożliwe w przypadku „Visions Of Eden”. Możemy tutaj mówić o albumie konceptualnym. Począwszy od „Immortal I Stand” i skończywszy na utworze tytułowym, czujemy się jak podczas czytania książki fantasy, gdy każdy rozdział przynosi nowe zwroty akcji. Jednak nie wszyscy lubią tego typu literaturę, dlatego też recenzowany album podzieli fanów.

CD1:
Zremiksowane utwory:
1) Immortal I Stand (The Birth Of Adam)
2) Adorned With The Rising Cobra
3) The Ineffable Name
4) Black Light On Black
5) Bonedust
6) Angel Of Death
7) God Above God
8) The Hidden God
9) Childslayer
10) When Dusk Fell
11) Visions Of Eden

CD2:
Zremasterowane utwory:
1) Immortal I Stand (The Birth Of Adam)
2) Adorned With The Rising Cobra
3) The Ineffable Name
4) Black Light On Black
5) Bonedust
6) Angel Of Death
7) God Above God
8) The Hidden God
9) Childslayer
10) When Dusk Fell
11) Visions Of Eden

virgin_steele

Wyro(c)k

68%
68%
Highway to Hell

0-10 Sad But True
11-20 Bad Reputation
21-30 Wild Thing
31-40 Satisfaction
41-50 Another Brick in the Wall
51-60 Proud Mary
61-70 Highway to Hell
71-80 2 Minutes to Midnight
81-90 Ace of Spades
91-100 Master of Puppets

  • Pierwsze wrażenie
    6,5
  • Instrumentarium
    7
  • Brzmienie
    7
  • Repeat Mode
    7,5
  • Oceny czytelników (0 głosów)
    0
Udostępnij to

O autorze

Jestem na tym pięknym etapie, kiedy każdego dnia poznaję coś nowego, co ubarwia moje życie. Z zamiłowaniem do klasycznego heavy metalu stopniowo poszerzam swoje horyzonty.