Riverside: Recenzja książki „Riverside. Sen w wysokiej rozdzielczości”

0

Biografie polskich artystów to coraz częstsze publikacje. Tego typu wydawnictwo pozwala fanom zerknąć przez chwilę na rodzime podwórko muzyczne, dowiedzieć się więcej „jak wyglądają nadbałtyckie obyczaje”, a także poznać muzyczne inspiracje i plany swoich ulubionych polskich zespołów. Maurycy Nowakowski i wydawnictwo In Rock zaprezentowali nam książkę w całości poświęconą muzykom Riverside. Pojawia się także opis sceny prog-rockowej w Polsce (będącej w tamtym okresie w powijakach) oraz branży w ogóle.  

Riverside to fenomen. Jedna z najbardziej kultowych kapel, zespół obdarzony niesamowicie wiernymi fanami i – co najważniejsze – nie stojący w miejscu. Od momentu wydanie tzw. „Trylogii” czyli trzech pierwszych płyt, nieustanie eksperymentują i szukają nowych rozwiązań, aby przyczepiona im metka prog-rockowego zespołu nie pozostawała bez pokrycia. Wszak prog to coś więcej niż 10-minutowe kompozycje, klawisze i plamy dźwięku,

Z ust kilku znanych mi osób padło pytanie: „Po co? Za wcześnie na biografię!”. Otóż, nie. Autor już na początkowych kartach swojego dzieła mierzy się z tym pytaniem i udziela przekonywującej odpowiedzi – to moment podsumowania. Zespół osiągnął bardzo dużo, ale znalazł się na rozdrożu. Idealna chwila, aby muzycy mogli spojrzeć na swój zespół w roli obserwatorów, opowiedzieć o wszystkim co już dokonali, a także podsumować pewien okres, który zakończył się 21 lutego 2016 roku.

Tego dnia zmarł Piotr Grudziński, gitarzysta i trzon zespołu. Świat Riverside zamarł, zamarli fani i bliscy. Odejście Piotra pozostawiło pytanie: co dalej? Nowakowski przed oddaniem powieści do druku zmuszony był dodać kolejny rozdział do historii zespołu. Nie sposób nie odnieść wrażenia, że całość czyta się niczym powieść. Autor oddał charakter poszczególnych muzyków, a dzięki licznym wywiadom pozwolił na to, aby mogli sami przedstawić się przed czytelnikiem który towarzyszy im podczas kształtowania się zespołu, jest świadkiem pierwszych sukcesów i porażek, poznaje Riverside od środka. Dokładnej wiwisekcji doczekała się też dyskografia zespołu: przedstawiono ze szczegółami proces nagrywania każdej z płyt oraz opisano wszystkie utwory. Należne mu miejsce otrzymał projekt Lunatic Soul, czyli odskocznia Mariusza Dudy od macierzystego zespołu. Ten intrygujący projekt poboczny to integralna część świata przedstawionego.

Na ponad 400 stronach udało się uchwycić najważniejsze – zespół tworzą ludzie z krwi i kości, mający swoje własne zdanie, słabości i mocne strony. Jak w każdej rodzinie, także w Riverside, historię pisze los. Zespół, nawet po tragicznej stracie, będzie istniał. Na luty zaplanowano już dwa memoriałowe koncerty dla Piotra w Progresji w Warszawie – 25 lutego i 26 lutego.

Mogę Was tylko zachęcić do sięgnięcia po biografię Riverside – nie zawiedziecie się.

Riverside.-Sen-w-wysokiej-rozdzielczosci-RECENZJA_article

Wyro(c)k

73%
73%
2 Minutes to Midnight

0-10 Sad But True
11-20 Bad Reputation
21-30 Wild Thing
31-40 Satisfaction
41-50 Another Brick in the Wall
51-60 Proud Mary
61-70 Highway to Hell
71-80 2 Minutes to Midnight
81-90 Ace of Spades
91-100 Master of Puppets

  • Warsztat autora
    6.5
  • Treść
    8.5
  • Walory estetyczne
    7
  • Oceny czytelników (1 głosów)
    9.9
Udostępnij to

O autorze

Michał Koch

Niespełniony paleontolog i największy fan Pearl Jam w Polsce - tak mogę powiedzieć o sobie. W dzień pracuję w branży PR, w nocy zamieniam się w rock n’ rollową bestię. Namiętnie jeżdżę na koncerty i nieustannie planuję jak rozdysponować budżet, by zobaczyć jak najwięcej gigów. Z chęcią podejmę pracę jako wiedźmin.