Recenzja książki „Zaufaj mi, jestem dr Ozzy. Porady rockmana, który przetrwał”

0

Po wspaniałej autobiografii największego szaleńca w historii rocka, Ozzy’ego Osbourne’a, przyszedł czas na polską edycję drugiej pozycji napisanej przez Księcia Ciemności wspólnie z Chrisem Ayersem.

ozzy-main580_29640a

„Zaufaj mi, jestem dr Ozzy. Porady rockmana, który przetrwał” to kolejna książka o przygodach zwariowanego wokalisty. Tym razem zostały one jednak podane w inny, bardzo pomysłowy sposób. Ozzy parę lat temu zaczął prowadzić swoją kolumnę z „poradami medycznymi” w Sunday Times, a następnie w Rolling Stone, co wspomina z charakterystycznym dla siebie humorem:

Wszystko zaczęło się, jeśli mnie pamięć nie myli, tuż przed moją ostatnią światową trasą koncertową, kiedy w Londynie zjawił się u mnie gość z „Sunday Timesa”. Zapytał, czy nie zostałbym nowym redaktorem kolumny poświęconej „zdrowiu i kontaktom z czytelnikami”. W końcu przestałem pluć herbatą na swojego terierka i pytam, czy w ogóle wie, z kim mówi. On na to, że tak, jasne. I tłumaczy, że jeśli wezmę tę robotę, czytelnicy będą pisać o swoich problemach: spuchniętych palcach, rozwydrzonych dzieciakach, awanturach z teściami, o czymkolwiek – a ja udzielałbym odpowiedzi. Nawet jednego zdania nie musiałbym naskrobać: raz na tydzień ktoś do mnie zadzwoni, a wtedy przez telefon przekażę mu swoje mądrości.
– Ale czy jest pan absolutnie i stuprocentowo pewny, z kim pan mówi? – pytam jeszcze raz.
On się tylko uśmiecha.
Najśmieszniejsze, że po dłuższym zastanowieniu zobaczyłem w tym sens, trochę zwariowany, ale jednak sens. Bo wszystko wskazuje na to, że jestem, wiecie, medycznym fenomenem. Przecież nie mam za sobą kilkudniowych libacji, tylko jedną wielką czterdziestoletnią balangę!

I rzeczywiście, „życiowe porady” Ozzy’ego okazały się hitem (tak na marginesie – jak chyba wszystko, czego nasz iron man się dotknie – rzeczywiście ma talent do odpowiedniego „sprzedania” swojej osoby), a gdy zebrało się już ich całkiem sporo, zostały opublikowane w szerszej formie. Książkę podzielono na rozdziały tematyczne – jest tutaj część o higienie, o krewnych, o depresji i używkach, o seksie i romansach, a także o diecie i ćwiczeniach. Czyli o wszystkim tym, z czym przez swoje długie życie muzyk się mierzył i ostatecznie wygrywał. Czasem Ozzy na pytania czytelników odpowiada zupełnie niepoważnie, lecz w wielu przypadkach rzeczywiście próbuje wcielić się w doktora i doradza rzeczowo stawiając diagnozę, a następnie udanie się do specjalisty, który ją potwierdzi. Jego prosty tok myślenia i cięte riposty często zmuszają do przyznania mu racji, jak wtedy, gdy doradza czytelnikowi: „Jeżeli pytasz mnie, czy masz problem z alkoholem, to znaczy, że go masz”.

drozzy

W odpowiedziach na listy nie brakuje także zabawnych doświadczeń samego wokalisty poruszającego jak zawsze nieśmiertelne tematy obsikania Alamo, odgryzienia głowy gołębiowi i nietoperzowi, które każde już zna, lecz zdarzają się także perełki, jak ta:

Drogi Dr. Ozzy!
Słyszałem, jak ludzie mówią, że LSD pomaga w leczeniu depresji. Co o tym sądzi taki ekspert jak ty?
Brian z Seattle

Jak wcześniej wspomniałem, nie radzę nikomu brać kwasu. Z drugiej strony, otwiera głowę na pewne rzeczy. Przykładowo, wyszedłem kiedyś w pole w Stafforshire, gdy narąbałem się kwasem i odbyłem długą rozmowę z koniem. Po pewnym czasie koń odwraca się do drugiego i gada:
– Ja pierdolę, ten facet umie mówić!

Jednym z najciekawszych merytorycznie rozdziałów jest natomiast „Podstawy genetyki (powiedzmy)”, w którym Ozzy opisuje sytuację, kiedy to zgłosili się do niego naukowcy, by najnowszymi dostępnymi technologiami przebadać jego genom. Dzięki temu nie tylko udało się odpowiedzieć na pytanie, dlaczego wokalista pomimo życia na krawędzi przez wiele dekad wciąż jeszcze chodzi po tym świecie, lecz także na to, kim byli jego przodkowie sprzed paru tysięcy lat. Bardzo ciekawe informacje, nie tylko dla maniaków Osbourne’a.

Czytanie tej pozycji naszpikowanej typowym dla Ozzy’ego poczuciem humoru dostarczy z pewnością niesamowitej rozrywki, a nawet najwięksi fani dowiedzą się nowych informacji o swoim idolu. W końcu Ozzy’emu anegdoty, szalone historie i przygody nie kończą się nigdy. „Zaufaj mi, jestem dr Ozzy. Porady rockmana, który przetrwał” jest świetnym uzupełnieniem wcześniejszej autobiografii i kolejną książką od której nie sposób się oderwać. Ja pochłonąłem ją w 3 wieczory i ze swojej strony zalecam podobną terapię.

gigacacd

Wyro(c)k

90%
90%
Ace of Spades

0-10 Sad But True
11-20 Bad Reputation
21-30 Wild Thing
31-40 Satisfaction
41-50 Another Brick in the Wall
51-60 Proud Mary
61-70 Highway to Hell
71-80 2 Minutes to Midnight
81-90 Ace of Spades
91-100 Master of Puppets

  • Warsztat autora
    10
  • Treść
    10
  • Walory estetyczne
    7
  • Oceny czytelników (3 głosów)
    9.3
Udostępnij to

O autorze

Michał Dudek

Gdy w wieku 11 lat poznał "Nevermind" Nirvany, nic nigdy nie było już takie samo. Od tamtej pory pozostaje niezmiennie wierny swojej jedynej prawdziwej miłości - muzyce rockowej. Od 16 lat jeździ na koncerty, kolekcjonuje płyty, potrafi wymienić chronologicznie wszystkich członków The Fall. Zapatrzony w największych, ich wzorem pragnie rozsiewać... dobrą rockową nowinę!