Night Demon: Recenzja płyty „Darkness Remains”

0
Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

Sukces nowej fali brytyjskiego heavy metalu, w postaci takich zespołów jak Iron Maiden, Judas Priest czy Saxon, zdecydowanie ma dwie strony medalu. Ich muzyka jest ponadczasowa i nawet po 40 latach większość fanów cięższych brzmień zaczyna (a często niestety także kończy) swoją przygodę z metalem od tych kultowych grup. Jednak czy ta nowa fala nie zatrzymała rozwoju gatunku na kolejne dziesięciolecia?

Dzięki uprzejmości wytwórni SPV mieliśmy okazję zapoznać się z najnowszym albumem amerykańskiej formacji Night Demon, który ukaże się już 21 kwietnia. Wydawnictwo zatytułowane „Darkness Remains” to drugi longplay w dorobku grupy. Spoglądając na okładkę albumu, już wiemy, na której półce należy go umieścić. Śmiejąca się złowrogo postać, która mogłaby być bratem bliźniakiem Eddiego z Iron Maiden, podpowiada nam, że mamy do czynienia z heavy metalem w najczystszej postaci.

I tym razem Eddy się nie myli. Od pierwszych sekund utwierdzamy się w przekonaniu, że brytyjski heavy metal dotarł do USA i zakorzenił się tam równie silnie jak w Europie. Night Demon zabiera nas w długą podróż bez trzymanki, podczas której możemy powspominać dokonania legend gatunku, bo silnych nawiązań nie brakuje. Już ‚Welcome To The Night’ wita nas intrygującym, nieco tajemniczym intro, po którym z każdej strony atakują nas klasyczne, ostre, heavy metalowe riffy. Choć Jarvis Leatherby wykrzykuje głośno „Hold on!”, to nikt nie zatrzymuje się nawet na sekundę. Ten utwór to idealne odzwierciedlenie całości materiału.

Night Demon stara się nawiązać do legend heavy metalu, lecz zapomina, że, oprócz świetnych instrumentalistów, takie grupy jak Iron Maiden i Judas Priest miały w swoich szeregach wokalistów, którzy barwą i skalą głosu potrafili wywoływać dreszcze u niejednego fana. Niestety nie możemy tego powiedzieć o Jarvisie Leatherbym. Jego wokal na przekroju całego albumu jest bardzo monotonny i absolutnie nie wyróżnia się na tle innych frontmanów.

Słuchając tego wydawnictwa, mam nieodparte wrażenie, że Night Demon to połączenie cover bandów Iron Maiden i Judas Priest. Dostajemy dziesięć utworów, które kiedyś już gdzieś słyszeliśmy. W tym miejscu musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czego oczekujemy od współczesnych zespołów heavy metalowych. Czy tylko odtwarzania patentów, które ich poprzednikom przyniosły sławę i fortuny, czy jednak wniesienia pierwiastka swojej innowacyjności? Ja zdecydowanie opowiadam się za drugą opcją i jeśli chcę posłuchać maidenowych galopad, to wybieram Żelazną Dziewicę, a nie utwór ‚Hallowed Ground’.

Trzeba jednak przyznać, że Night Demon niemal do perfekcji opanował arsenał legend heavy metalu i ich premierowego materiału słucha się bardzo przyjemnie. Najsilniejszymi punktami są instrumentalny ‚Flight Of The Manticore’ oraz oparty na sabbathowym riffie ‚Stranger In The Room’. W tym pierwszym muzycy prezentują swoje wysokie umiejętności i raczą nas licznymi zmianami rytmu, ekspresyjnymi solówkami, a także gitarowymi harmoniami. Utwór ten bezlitośnie rozlicza się z wszystkimi niedoskonałości wokalnymi Leatherbiego, które blokują rozwój zespołu. Nie można mu jednak odmówić dobrego warsztatu gitarowego. Jego bass w połączeniu z perkusją tworzą spójnie brzmiącą warstwę rytmiczną, która wyznacza brzmienie całego albumu.

Po 9 rundach brawurowej jazdy możemy już spokojnie rozgościć się w fotelu i zrelaksować przy tytułowej balladzie, w której prym wiedzie silnie przesterowany wokal. Ten utwór to nieco mistyczna opowieść, która silnie kontrastuje z naturą jej poprzedników.

Gdyby album zatytułowany „Darkness Remains” ukazał się 40 lat temu z miejsca mógłby utorować zespołowi Night Demon drogę na szczyt list sprzedaży. Jednak dzisiaj oczekujemy czegoś więcej. Oczekujemy nowej fali, której na pewno nie wznieci to wydawnictwo.

Night Demon_Darkness Remains_1500x1500

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.

Wy(r)ock

68%
68%
Highway to Hell

0-10 Sad But True
11-20 Bad Reputation
21-30 Wild Thing
31-40 Satisfaction
41-50 Another Brick in the Wall
51-60 Proud Mary
61-70 Highway to Hell
71-80 2 Minutes to Midnight
81-90 Ace of Spades
91-100 Master of Puppets

  • Pierwsze wrażenia
    6,4
  • Instrumentarium
    7,5
  • Brzmienie
    7,5
  • Repeat Mode
    7,0
  • Oceny czytelników (1 głosów)
    5.4
Udostępnij to

O autorze

Jestem na tym pięknym etapie, kiedy każdego dnia poznaję coś nowego, co ubarwia moje życie. Z zamiłowaniem do klasycznego heavy metalu stopniowo poszerzam swoje horyzonty.