Nekkrofukk: Recenzja albumu „Ejaculation Evil Storm Of Perverse Goatsodomy”

0

Od 2012 r., kiedy to Lord K tchnął życie w swój bluźnierczy projekt jakim jest Nekkrofukk, regularnie otrzymujemy nowy, zaskakujący materiał. Po „Impurity Winds Of Unholy Rites” czas na nowy longplay. Czy i tym razem da o sobie znać posępność, jadowitość i piekielne wyziewy? Przekonajmy się. Oto „Ejakkulation Evil Storm of Perverse Goatsodomy”.

nekkrofukk-ejakkulation-evil-storm-of-perverse-goatsodomy

Każdy kto zna, lub choć kojarzy Lorda K oraz jego twórczość, dobrze wie czego może się spodziewać, po nowym materiale. Wydany w limitowanej liczbie 666 szt. album niesie za sobą wszystko to, co najbardziej pożądane w black metalu z domieszką doomowej posępności. Utwory są proste i bez zbędnego kombinowania. Te klasyczne i pozornie prymitywne schematy idealnie się łączą, co sprawia, że całość staje się przyjemna, a jednocześnie odrażająca. Prostolinijność i brak zbędnego pierdolenia sprawia, że twór jakim jest Nekkrofukk, mocno wyróżnia się na tle innych kapel, tudzież projektów mu zbliżonych.

Wszystko to, dopełniają grobowy wokal, jęki, a także liczne pomruki i krzyki. Mocno uwydatnione jest to już podczas niespełna 2 minutowego intra ‚Kruzifixus Per Rectum Orgasmus’. Wśród tego wszystkiego, pojawia się także odgłos szczytującej kobiety, której towarzyszą ryki oraz występujące co jakiś czas uderzenia dzwonka. Czy można wyobrazić sobie lepszy wstęp dla tak specyficznego albumu? Raczej nie.

Idźmy dalej. ‚The Legacy of Goatwhore’, choć rozpoczyna się bardzo prosto i dość klasycznie, w późniejszej części staje się wręcz melodyjne. Perkusja będąca chyba najbardziej słyszalna, tak jak i wcześniej nie zmienia tempa, za to dołączają organy. To właśnie one, słyszane gdzieś w tle, zmieniają całkowicie wydźwięk refrenu. Całość na dłuższą metę jest trochę toporna i nużąca, ale chyba właśnie takie są uroki black metalu z doomowymi aranżacjami.

Tytułowy ‚Ejakkulation Evil Storm of Perverse Goatsodomy’ znów raczy nas kobiecymi oraz dziecięcymi głosami . Choć całość wydaje się być niebywale prosta, to obskurny, ponury klimat jaki się tworzy, dorównuje tym z najwyższej półki. Widać, że w twórczości Nekkrofukk, główną rolę odgrywa muzyka. Tekstu jest jak na lekarstwo, za to tło muzyczne będące niebywale brudne i bezlitosne jest zaplanowane co do dźwięku. Chóralne wycie kończące utwór, nadają specyficznej podniosłości oraz pewnej lekkości, której nie uświadczymy tu zbyt wiele.

Na uwagę zdecydowanie zasługuje ‚Hanging Flesh Sakrafice’. Po dawce gęstych i duszących kompozycji, miażdżących swoją ciężkością, nadchodzi chyba najlżejsze 5 min na całym krążku. Skrzypienie bujanego fotela, krucze krakanie i wymiotujący mężczyzna zdominowany zostaje przez szybszy od dotychczasowych riffów. Monotonny choć wpadający w ucho, zostaje lekko zdominowany przez wciąż mało urozmaiconą perkusję. Nie brzmi to może zachęcająco, jednak po przesłuchaniu utworu od razu się ze mną zgodzicie, że tak prosta kompozycja, naprawdę może zaciekawić.

Kompozycje na „Ejaculation Evil Storm Of Perverse Goatsodomy” nie różnią się mocno od siebie, i to chyba właśnie to stanowi jeden z atutów całości, zaraz obok spójności. To kąsek dla wszystkich tych, którzy są zwolennikami starej szkoły gatunku I choć wpływy kapel jak chociażby Hellhammer, są mocno słyszalne, to Lord K zachował swój wyjątkowy i niepowtarzalny wykreowany już wcześniej styl. „Ejakkulation Evil Storm of Perverse Goatsodomy” jak i cała twórczość Nekkrofukk nie jest rzeczą lekką i zabawną. To muzyka dla swoistych „kultowców”, ceniących sobie wyrazistość, prostotę, unikatowość i oryginalność, a także tych którzy dużo bardziej zwracają uwagę na poziom i zaangażowanie niżeli popularność i komercyjność.

01. Kruzifixus Per Rectum Orgasmus
02. The Legacy of Goatwhore
03. Gasmask Vomitorium
04. Possessed Vaginal Explosion
05. Jam jest gniew Lucyfera
06. Ejakkulation Evil Storms of Perverse Goats
07. Hanging Flesh Sakrafice
08. Darkness Prevail

Wyro(c)k

86%
86%
Ace of Spades

0-10 Sad But True
11-20 Bad Reputation
21-30 Wild Thing
31-40 Satisfaction
41-50 Another Brick in the Wall
51-60 Proud Mary
61-70 Highway to Hell
71-80 2 Minutes to Midnight
81-90 Ace of Spades
91-100 Master of Puppets

  • Pierwsze wrazenie
    8
  • Instrumentarium
    9
  • Wokal
    8
  • Brzmienie
    9
  • Repeat
    9
  • Oceny czytelników (0 głosów)
    0
Udostępnij to

O autorze

Pozornie cicha i spokojna, jednak potrafiąca bronić swojego. Mój brak zaszufladkowania pozwala na odkrywanie wielu talentów wśród rozwijającej się polskiej sceny muzycznej.