10 najlepszych polskich płyt metalowych: underground i debiuty 2014 roku

0

Koniec starego roku i początek nowego to czas podsumowań. To zdanie w ostatnim miesiącu roku padło już na tyle często, że dla niektórych stało się już wręcz przekleństwem. Każdy magazyn, portal, czy serwis czuje się w psim obowiązku odklepać swoje. Blisko pięćdziesiąt płyt poprzestawianych we wręcz losowej kolejności i brak nawet zdania komentarza odstrasza, a miało przecież przyciągać. Z tego właśnie powodu postanowiliśmy przygotować nieco bardziej rozbudowane i niekonwencjonalne zestawienie, do którego jednocześnie podeszliśmy z należytym luzem.

najlepsze albumy 2014 heavyrock.pl

Wszyscy w około skupiają się na ogólnodostępnych, bestsellerowych krążkach, zapominając o sprawach najbliższych, czyli rodzimych. Trzeba bowiem pamiętać, że oprócz wielkich gwiazd i starych wyjadaczy mamy też całkiem rozległe rock/metalowe podziemie, które jak najbardziej należy wspierać. Niniejsze zestawienie jest podsumowaniem roku działania naszej akcji pt. „Support the Underground”, która polega na promowaniu młodych, obiecujących zespołów na naszych skromnych łamach.

Polskie podziemie – Top 5

5. Sinfull Carrion – „Just-World Hypothesis”

Album utrzymany w bardzo dobrym tonie. Mamy tu w bród świetnych pomysłów, pędzących riffów, a wyczuwalna chęć zmierzania ku perfekcji namawia wręcz do śledzenia rozpoczynającej się kariery muzyków z Trójmiasta.

www.youtube.com/watch?v=e8qEXOEPyw8

4. BlackSnake – „Lucifer’s Bride”

Trzydzieści osiem minut porządnego, przebojowego thrash metalu.  Ogólna nośność, zróżnicowanie sprawiają, że krążek nadaje się zarówno jako tło do spania, jaki do odtwarzania na trzystuwatowych kolumnach estradowych.

www.youtube.com/watch?v=PS-bPJ_yFJk

3. Last Grey Ocean – „Last Grey Ocean” EP

Zadziorne, lecz klimatyczne gitarowe dźwięki opatrzone potężnym, metalowym wokalem. Pędzące, wręcz hardcore’owe kawałki powodują mimowolne machanie piórami, a nieco delikatniejsze, bujające przerywniki wymuszają nieplanowany relaks. Alternatywny metal nigdy się nie nudzi.

www.youtube.com/watch?v=k206LMgekOY

2.Laxigen Överdrive – „Nibyświat”

Piątka dżentelmenów z Białobrzegów oczarowuje i rozpieszcza nienaganną mieszankę rockowej muzyki sprytnie wymykając się przy tym oklepanym szufladkom gatunkowym. Dopełnieniem sukcesu jest rozbudowana, wręcz poetyczna warstwa liryczna, w głównej mierze dotycząca zawiłej egzystencji człowieka. Autorski, oryginalny charakter materiału plasuje krążek na bardzo wysokim, zasłużonym miejscu.

www.youtube.com/watch?v=1sZRvP33Bxs

1. Thesis – „Z Dnia Na Dzień Na Gorsze”

Krótko mówiąc – muzycy z Thesis wynaleźli magiczny przepis, jak w czasach, gdzie wymyślono już praktycznie wszystko, zrobić coś oryginalnego. Tutaj tłusty, miażdżący kości metal przenika się z syntetycznymi wstawkami, a tam gdzie się tego nie spodziewacie wchodzi ot tak sobie… solówka na saksofonie. Warszawski kwintet bezkompromisowo przekonuje do swojej twórczości nawet największych snobów.

www.youtube.com/watch?v=YvNzZalNAhM

Podsumowanie akcji "Support the Underground"

Warto zwrócić uwagę także na tych, którym z podziemia (z naszą pomocą i bez niej) wydostać się udało. Przełamanie bariery i wyjście na światło dzienne bez wspomagania się popularnymi programami telewizyjnymi w naszym państwie obecnie graniczy z cudem. Z tego też względu na debiuty poświęcamy oddzielny ranking podsumowujący.

Polskie debiuty – Top 5

5. Coria – „Teoria Splątania”

Płyta roku według naszych czytelników. Kontynuacja znanej szerszej rzeszy odbiorców Symetrii z nowym wokalistą na czele. Na ich debiutanckim krążku usłyszymy dobrej jakości muzykę z kręgu gitarowego mocnego rocka zahaczającego o progres i progmetal.

www.youtube.com/watch?v=M1kBC5_O-Dw

4. aTOM – ‚Przypuszczam, że wątpię”

Jedenaście konkretnych utworów utrzymanych w mocnym rockowym brzmieniu, które silnie przypomina dokonania Luxtorpedy. Nie bez powodu – za produkcję albumu byli bowiem odpowiedzialni Robert „Litza” Friedrich i Jakub Biegaj. Teksty? Mocne, lecz z pozytywnym przesłaniem.

www.youtube.com/watch?v=jIAMjN53QUc

3. Odraza – „Esperalem tkane”

Rzecz dla fanów mocniejszego grania, lubiących eksperymenty. Wspólny projekt perkusisty Medico Peste i nowego gitarzysty Masemord to przede wszystkim obskurny, wstrętny klimat napędzany przez przesiąknięte rozpaczą i nihilizmem teksty. Jednakże wbrew wszelkim pozorom wszystko opatrzone zostało w całkiem zgrabne i interesujące dźwięki.

www.youtube.com/watch?v=ualQD8fPyhM

2. Speculum – „Brak CD”

Trzech muzyków z Cremaster, jeden od Braci Figo Fagot, jeden z El Dupy i TPN 25 – taki mariaż muzyków nie miał prawa nie wypalić. Przestrzał nienagannych gitarowych brzmień mających korzenie w latach dziewięćdziesiątych,  tendem zawodowych, dobrze dobranych frontmanów i nuta szaleństwa – oto przepis na drugie miejsce zestawienia.

www.youtube.com/watch?v=YivnR7G6t-s

1. Trzynasta w Samo Południe – „Hell Yeah”

Determinacja, szczerość oraz radość z grania muzyki – tymi trzem żelaznymi zasadami kierują się zyskujący popularność muzycy z Wrocławia. Porządne, bezbłędne Amerykańskie brzmienie na wschodnich krańcach Europy nie zdarza się zbyt często. Krążek zawiera wszystko, co pretendent do nagrody roku posiadać powinien – jest różnorodnie, intensywnie, mocarnie i przebojowo. Aż chce się krzyknąć ‚Hell Yeah’!

www.youtube.com/watch?v=AAZyQ8FU1po

Udostępnij to

O autorze

MattMarduk

Uzależniony od muzyki. Każdej. Bez względu na gatunek. Chłonę wszystko - od miejscowego undergroundu, aż po światowe legendy metalu. Otoczony dźwiękami całą dobę pisuję, czytuję i poznaję. W życiu kieruję się słowami, które zostawił po sobie Cliff Burton: "Nie wypalasz się od szybkiego życia. Wypalasz się od powolności i znudzenia."