Playlista DeathMagnetic.pl #52

0
Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

Dzisiejsza playlista przeniesie Was do świata, w którym melancholia staje się czymś normalnym, a natura i filozofia życia odgrywa ważną rolę. Pamiętam moment kiedy po raz pierwszy spotkałam się z depresyjnym graniem wprost ze Skandynawii, która w tamtym czasie była bardzo bliska memu sercu. Chwila, kiedy to usłyszałam pierwsze dźwięki ‚Valen’ i ‚Dunkelheit’ spod bandery Burzum, spowodowała rozkwit miłości do takich gatunków jak DSBM czy ambient. Uczucie do tak specyficznych gatunków trwa do dziś, i mimo że nie jest tak mocno widoczne, to wciąż daje o sobie znać.

1. Silencer – I Shall Lead, You Shall Follow

Lider zespołu – Nattramn, w pewnych kręgach jest postacią kultową, a jego ucieczka ze szpitala psychiatrycznego i atak na bawiące się dziewczynki, stanowi wciąż żywą legendę. Bez wątpienia jest to postać kontrowersyjna i jedna z tych, która mocno wpłynęła na podziemną scenę. Wydany w 2001 r. album „Death – Pierce Me” stał się wyznacznikiem i wzorem dla innych kapel. To 50 minutowe wydawnictwo, zawierające zaledwie 6 utworów, jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych krążków jakie powstały w metalowym świecie. Jeśli chodzi o samo brzmienie, to z pewnością ucieszy słuchaczy o mocnych nerwach. Oprócz klimatycznej muzyki złożonej z licznych zmian tempa oraz transowych riffów, otrzymujemy także dawkę obłędnych krzyków, przepełnionych bólem i nienawiścią. Wydają się one czasem śmieszne, ale trzeba dodać, że Nattramn podczas sesji nagraniowych okaleczał się, by wszystko było jeszcze bardziej realistyczne. Znajdziemy też porcję nie najgorszych growli, natomiast pełnią one rolę jedynie ozdobnika. Jak przystało na DSBM, całość jest niezwykle pesymistyczna i przytłaczająca, ale mimo to warto zapoznać się z całym wydawnictwem. Nawet z czystej ciekawości.

2. Xasthur – Screaming at Forgottrn Fears

Przenieśmy się teraz do słonecznej Kalifornii. Amerykańska scena też dała o sobie znać, co świetnie obrazuje Xasthur. Zespół działał w latach 1995 – 2010, wydając 8 albumów, które w większości zostały bardzo dobrze przyjęte. Granie kapeli mocno nawiązuje do wczesnych dokonań Burzum, który był główną inspiracją Melefica. Wokal, a właściwie krzyk, będący budulcem utworów, momentami przechodzi w niemalże recytację by przepuszczony przez efekty dźwiękowe, powodował jeszcze większe uczucie desperacji i melancholijności. Ta cała depresyjna aura sprawia, że odczucia towarzyszące słuchaczowi potęgują się i odprężają. Wszystko to za sprawą przytłaczającego, a momentami  nawet męczącego brzmienia, które gdy tylko wyłączymy świadomość, przeniesie nas do zupełnie innego, mroczniejszego świata.

3. Luror – Through An Atmosphere Of Death

Ta niemiecka kapela powstała w 1994 r. za sprawą Unhold’a – perkusisty równie znaczącej kapeli Absurd – i na swoim koncie ma jedynie dwa krążki długogrające:”The Iron Hand of Blackest Terror” oraz „Cease to Live”. Teksty oscylują między kontrowersyjnymi tematami jak często poruszany satanizm, ciemność, bluźnierstwo czy mizantropia. Choć muzycznie nie wyróżnia się niczym szczególnym spośród reszty sceny, jest jednak jednym z ważniejszych przedstawicieli, a atmosfera utworzona wokół zespołu sprawia, że jest bardzo intrygujący. Według wielu, najmocniejszym punktem w karierze zespołu był debiut, bo to właśnie na nim znajduje się klasyk w postaci ‚In A Room In Hell’.

4. Lifelover – Myspys

Lifelover w swojej twórczości łączył zarówno typowe dla depressivu wokale i brzmienie, ale także elementy rocka, dzięki czemu muzyka tworzona przez zespół była lżejsza i odchodziła od narzuconych standardów. Tekstowo tradycyjnie poruszamy się w świecie pełnym nienawiści, narkotyków i nieszczęścia. Z czasem, niestety brzmienie traciło na swojej mocy, jednak wciąż zachowywało dawnego ducha i klimat. Każdy kolejny album wydawany był przez inną wytwórnię, co mogło wpłynąć na specyfikę krążka. Niestety w 2011 r., po wydaniu świetnego krążka „Sjukdom”, w wyniku przedawkowania narkotyków zmarł założyciel zespołu – Jonas ‚Nattdal’ Bergqvist. Pozostali członkowie zdecydowali się zakończyć działalność artystyczną, grając 11 września ostatni koncert, w hołdzie dla zmarłego kilka dni wcześniej Jonasa. Grupa reaktywowała się z początkiem 2015 r.,teraz pozostaje nam jedynie czekać cierpliwie i z nadzieją na nowe wydawnictwo.

Wiele kapel zostało jeszcze przeze mnie pominiętych, bo scena, choć hermetyczna trzyma w swoim kręgu wielu twórców. Wydawałoby się, że tak mroczne i niekiedy trudne do zrozumienia gatunki, miały swoje 5 min bezpowrotnie przemijając, to jednak gdzieś jeszcze znajdują się ludzie pielęgnujący tradycję depresyjnej sceny undergroundowej. Muzyka, która zawiera tak wiele emocji nigdy nie była i nie będzie powszechna i chyba właśnie temu możemy zawdzięczać jej unikatowość i fenomenalność. Spowita tajemnicą, licznymi kontrowersjami i melancholijnością, wciąż spoczywa się gdzieś w podziemiu, by kolejni mieli zaszczyt ją poznać i może również pokochać. 

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.
Udostępnij to

O autorze

Pozornie cicha i spokojna, jednak potrafiąca bronić swojego. Mój brak zaszufladkowania pozwala na odkrywanie wielu talentów wśród rozwijającej się polskiej sceny muzycznej.