Playlista DeathMagnetic.pl #15

1

Zapraszamy do zapoznania się z czternastą już odsłoną Playlisty DeathMagnetic.pl. Tym razem swoje cztery propozycje utworów zaprezentuje wam Wojtek. Wszystkie poprzednie playlisty znajdziecie zebrane w jedną na końcu artykułu. Pamiętajcie, że i wy możecie się podzielić swoimi muzycznymi inspiracjami i wysłać nam swoje propozycje, tak zrobił to Jakub (jego listę znajdziecie TUTAJ).

1. M.O.R.O.N. – Czas (z EPki „Świt”)

Zaczynamy od rewelacyjnej, polskiej kapeli grającej melodyjny hardcore, czyli M.O.R.O.N.-a. Do płytki na fizycznym nośniku jeszcze nie udało mi się dotrzeć, ale to co można znaleźć w internecie absolutnie wystarczy, żeby się przekonać, że jest to jeden z najlepszych młodych zespołów na polskiej scenie metalowej. Udało im się wykształcić niepowtarzalny, rozpoznawalny styl, mają świetne teksty i idealnie umieją połączyć hardcore’owe łojenie z melodyjnymi riffami. Refren ‚Czasu’, gdy raz się wbije do głowy, zostaje tam na bardzo długo. Do tego dochodzi prosty, ale urzekający teledysk i mamy małe arcydzieło.

2. Destrage – My Green Neighbour (z plyty „Are You Kidding Me? No.”)

Wydana w zeszłym roku płyta „Are you Kidding me? No.” ryje beret niesłychanie. Niekonwencjonalne granie, dziwne teksty, wpływy jazzu, groove metalu, djentu, echa Faith no More, a to wszystko polane mathcore’owym sosem. ‚My Green Neighbour’ to opowieść o dylematach moralnych związanych z władowaniem zombiakowi kulki w twarz. Brzmi dziwnie? Po odpaleniu kawałka jest jeszcze dziwniej. Ale najlepsze w Destrage jest to, że pomimo tego, że jest to cholernie zakręcona muzyka, naprawdę przyjemnie się ich słucha. Niesamowicie chwytliwy refren, wysokie wokale i zabawy dynamiką powinny trafić nawet do tych, którzy do tej pory podchodzili niechętnie do takich eksperymentów.

3. Skowyt – Antypiosenka (z płyty „Corrida”)

Najnowsza płyta Skowytu to wielki środkowy palec w kierunku wszystkich malkontentów, którzy twierdzą, że we współczesnym punk rocku brak buntu. Pierwszy singiel z tej płyty to nieco mdły ‚Playboy’, jednak jest to raczej krótki, sentymentalny rzut okiem na realia lat 90 niż krok w kierunku nowego stylu. „Corrida” to kontynuacja ścieżki obranej na debiutanckim „Achtung, Poland!”. Skowyt dalej gra melodyjny punk rock z wpływami muzyki hippisowskiej i klasycznego hard rocka, dopełniony ironicznymi, pełnymi buntu tekstami. Wśród wielu bardzo dobrych tracków, moją największą aprobatę zyskała sobie właśnie ‚Antypiosenka’. Ługi w tym kawałku wyrzuca z siebie nienawiść wobec większości trendów istniejących obecnie w mediach, muzyce i życiu codziennym. Bezkompromisowo krytykuje popularne talent show, zarozumiałe gwiazdki popu i rocka czy korporacje. Tak brzmi bunt w XXI wieku.

4. Kabanos – Zamknięte Główki (z płyty „Flaki z Olejem”)

Na koniec coś bardziej znanego. Zespół taki sam, jak żaden, czyli Kabanos. Sama historia kapeli, która zaczynała od nagrywania parodii takich klasyków jak Nirvana czy Rage Against the Machine, a obecnie koncertuje po całej Polsce, gra na największych festiwalach i nagrywa takie płyty jak „Dramat Współczesny”, jest wręcz idealna na film biograficzny. Na scenie odwalają pierwszorzędne show, Zenek świetnie dogaduje się z publiką, a muzycznie potrafią zaserwować zarówno ogniskowe czterochwytowce (‚Klocki’) jak i bardziej połamane, niemal progresywne killery. ‚Zamknięte Główki’ należą właśnie do tej drugiej grupy. Tekstowo jest jak zawsze u Kabanosa, co fanom powinno mówić wszystko. Muzycznie zaś kompozycja, jak sam zespół przyznaje, była mocno inspirowana dokonaniami Mastodona. Mamy więc ciekawą, oryginalną melodię, połamane riffy i jedną z najcięższych i jednocześnie najbardziej niedocenianych propozycji bandu z Piaseczna.

Chcecie znów posłuchać propozycji pozostałych członków redakcji? Oto cała nasza playlista na Spotify:

Udostępnij to

O autorze

Vincent13

Miłośnik gitary pod każdą postacią, otwarty na różne gatunki muzyczne- od bluesa i funku po progresywny metal. Rok bez Woodstocku uważa za rok stracony. Poza muzyką zakochany w kinie, powieściach Agathy Christie i dziełach Beksińskiego.