Heavy Artworks #9: Pink Floyd – Wish You Were Here

0
Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

Krążek „Dark Side of the Moon” był kamieniem milowym dla zespołu Pink Floyd – wielki sukces komercyjny, setki tygodni na listach przebojów, do dziś drugi najlepiej sprzedający się album w historii muzyki. Następca tego krążka, „Wish You Were Here”, stanął przed niemałym wyzwaniem. Choć płyta została odebrana w różny sposób, w jednym należy się zgodzić – okładka jest jedną z lepszych opraw graficznych Pink Floydów.

„Wish You Were Here” jest hołdem oddanym Sydowi Barrettowi, który opuścił zespół po wydaniu „A Saucerful of Secrets”. Pogłębiająca się choroba psychiczna nie pozwalała mu na dalsze tworzenie i współpracę z innymi członkami zespołu. W trakcie nagrywania chórków do utworu ‚Shine on You Crazy Diamond’ (który jest poświęcony Barrettowi), Syd odwiedził studio nagrań. Zmienił się do tego stopnia, że muzycy nie poznali swojego przyjaciela. Dopiero po jakimś czasie David Gilmour rozpoznał muzyka. Zespół wspomina tą wizytę jako bardzo wzruszającą. Było to prawdopodobnie ostatnie spotkanie zespołu z Barettem, który zmarł 7 lipca 2006 roku.

Oprócz piosenek związanych z byłym członkiem zespołu, płyta również porusza tematykę przemysłu muzycznego, w karykaturalny sposób pokazując, jak ów przemysł w tamtych latach się zmieniał. Koncept ten jest również przedstawiony na okładce.

Grafika jest jedną z najbardziej złożonych projektów zespołu. Storm Thorgerson, grafik który zaprojektował artwork do „Dark Side of the Moon”, zajął się również okładką do „Wish You Were Here”.

Okładka "Wish You Were Here"

Podczas trasy koncertowej, w 1974 roku, na której po raz pierwszy zagrano kompozycje z nadchodzącej płyty, Storm Thorgerson skupił się na tekstami pokazanymi mu przez zespół. Doszedł do wniosku, że wszystkie utwory w generalnym obrazie pokazują „niespełnioną obecność”, co dało pomysł na okładkę. W mniej więcej tym samym czasie brytyjska kapela rockowa Roxy Music wydała płytę „Country Life”, której okładka (dość kontrowersyjna – dwie niemal nagie kobiety z widocznymi piersiami) została zakryta zielonym celofanem, zasłaniającym treść szaty graficznej. Thorgerson podchwycił ten pomysł i tak pierwotnie właściwa okładka „Wish You Were Here” miała zostać zasłonięta czarnym celofanem. Na ten pomysł nie zgodziła się wytwórnia, więc w ostatecznej wersji na czarnym tle pojawiły się dwie mechaniczne dłonie wymieniające uścisk dłoni, otoczone przez cztery żywioły przedstawione na kole. Grafikę zaprojektował George Hardie, współpracownik Thorgersona.

Okładka "Wish You Were Here"

Pod czarną okładką znalazła się okładka właściwa – dwóch mężczyzn ściskających sobie dłonie na tle budynków wytwórni Warner Bros w Los Angeles. Jeden z nich stoi w ogniu. Uścisk dłonie, dwukrotnie powtórzony na okładach, jest traktowany ja pusty, nic nieznaczący gest. Koresponduje to z ogólnym konceptem, który ma przedstawiać dwie osoby, które kryją swoje prawdziwe uczucia i zamiary, przed strachem „sparzenia się” – stąd mężczyzna w płomieniach, których drugi najwyraźniej nie widzi. Termin ten również często używano wobec muzyków, którzy odmawiali pobierania opłat licencyjnych.

Ronnie Rondell w ogniu

Z okładką wiąże się dość ciekawa historia. W jej tworzeniu wzięło udział dwóch kaskaderów, jeden ubrany był w ogniotrwałe ubrania wyglądające na garnitur. Nie przewidziano jednak kierunku wiatru i w ten sposób ogień rozprzestrzenił się bardziej niż zakładano (co widać na powyższym zdjęciu). „Płonącemu” kaskaderowi, Ronniemu Rondellowi spaliły się wąsy. Później zmieniono pozycję kaskaderów, a zdjęcie obrócono.

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.
Udostępnij to

O autorze

Wrocławianin, rocznik 92. Muzyką zainteresował się grzebiąc w kasetach ojca, zasłuchując się w Tangerine Dream i Kraftwerk. Z wykształcenia geolog. Fan muzyki atmosferycznej, poetycznej, nawet w najbardziej melancholijnej odsłonie. Wierny fan Avantasii i Stevena Wilsona.