Heavy Artworks #13 – Nauka w służbie muzyce

0

Dzisiejsze Heavy Artworks będzie nieco różnić się od tego, do którego jesteście przyzwyczajeni. Mianowicie, dziś spojrzymy na to jak nauka zainspirowała niektóre okładki albumów.

Choć nauka i muzyka nie wydają się mieć ze sobą wiele wspólnego na co dzień, bywają momenty, w których te dwie płaszczyzny się przecinają. Efektem tego mogą być skomplikowane, matematyczne kompozycje, wydawnictwa tematyczne (jak „Theory of Everything” Ayreona), czy też okładki płyt. Dziś skupimy się na tym ostatnim, przedstawiając trzy niesamowicie popularne krążki, których grafiki zostały zainspirowane nauką.

619VGtLZxRL

Jako pierwszy przykład przytoczę „Death Magnetic” Metalliki. Opinie na temat wydawnictwa są skrajne, jednakże jego szata graficzna jest niewątpliwie udana. Nie tylko ze względu czysto wizualnego, ale również świetnego korespondowania z tytułem albumu.

Magnet0873

Ilustracja przedstawia trumnę, wokół której zbierają się opiłki żelaza w dość charakterystycznym kształcie, który jest efektem działania pola magnetycznego. Przedstawiona trumna jest substytutem magnesu sztabkowego, a samo ułożenie opiłków wynika z własności pola magnetycznego, które jest opisywane przez siłę Lorentza.

Unknown_Pleasures_Joy_Division_LP_sleeve

Kolejnym krążkiem, który stał się popularny między innymi dzięki zdobiącej go okładce, jest „Unknown Pleasures” autorstwa Joy Division. Znajdujące się na nim wykresy przedstawiają 100 kolejnych uderzeń pulsara CP 1919. Obraz pochodzi z encyklopedii „The Cambridge Encyclopaedia of Astronomy”, a autor okładki, Peter Saville, odwrócił jedynie kolory wykresu.

W takim razie, czym jest pulsar? W najprostszej definicji jest to gwiazda neutronowa wysyłająca w regularnym odstępie czasu pulsy fal elektromagnetycznych. Gwiazdy neutronowe są efektem ewolucji ogromnych gwiazd, o wielokrotności masy Słońca. Ich gęstość sięga nawet tony na centymetr sześcienny.

Rysunek przedstawia sto kolejnych uderzeń CP1919 zanotowanych przez aparaturę. Nie są tą wyniki analizy Fouriera, a bezpośrednia graficzna prezentacja kolejnych pulsów. Gdzie zatem znaleźć prawdziwego „autora” okładki, rzeczony pulsar CP1919? Znajduje się on w Gwiazdozbiorze Liska (gwiazdozbiór „trójkąta letniego” znajdujący się „pod” gwiazdozbiorem Łabędzia i Lutni), na północ od Gromady Brocchiego. Wartym uwagi jest fakt, że jest to pierwszy odkryty pulsar.

The+Dark+Side+of+the+Moon

Trzecią i ostatnią pozycją, o której chciałbym opowiedzieć, jest nieśmiertelne dzieło Pink Floydów – Dark Side of the Moon. Można śmiało powiedzieć, że artwork zdobiący płytę stał się legendą samą w sobie. Na awersie i rewersie widzimy dwa pryzmaty, które kolejno rozpraszają i skupiają wiązkę światła. Efekt „tęczy” jest związany z charakterystyką światła jako fali. W momencie jego rozpraszania  (przejścia przez granicę ośrodków) w substancji w której prędkość światła zależna jest od częstotliwości fali, każda „składowa” światła porusza się z inną prędkością obierając różną drogę. Efektem jest wspomniana tęcza. Okładka miała prezentować sobą trzy rzeczy – oświetlenie na koncertach zespołu, warstwę liryczną albumu oraz prośbę jednego z muzyków, Richarda Wrighta, o „prostą i wyrazistą” okładkę.

Udostępnij to

O autorze

Wrocławianin, rocznik 92. Muzyką zainteresował się grzebiąc w kasetach ojca, zasłuchując się w Tangerine Dream i Kraftwerk. Z wykształcenia geolog. Fan muzyki atmosferycznej, poetycznej, nawet w najbardziej melancholijnej odsłonie. Wierny fan Avantasii i Stevena Wilsona.